Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czeskie Kamienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czeskie Kamienie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 czerwca 2024

Śnieżka - Szrenica (35)

 Na początek miniemy Czeskie Kamienie. 


To one, na pierwszym planie, już niedaleko. 


Za nimi Wielki Szyszak z pomnikiem cesarza Wilhelma oraz przekaźnik RTON nad Śnieżnymi Kotłami. 


Dotarłam. 


Zdjęcie zrobione przy Czeskich Kamieniach. 


Dalej w drogę, bo już późne popołudnie! 


sobota, 22 czerwca 2024

Śnieżka - Szrenica (34)

 Wędruję w stronę Szrenicy. 


Rzut oka w lewo, w stronę Labskiego Dolu. 


A tu już Śląskie Kamienie. 


Uwierzycie, że wlazłam kiedyś tam na sam czubek? 
Może jakbym w dzieciństwie się zaczęła wspinać, to już bym dawno wszystkie ośmiotysięczniki zdobyła. 


Na pierwszym planie Czeskie Kamienie. Na drugim planie Wielki Szyszak. Na trzecim planie RTON nad Śnieżnymi Kotłami. 


To samo, znad ścieżki. 

Na Czeskie Kamienie też kiedyś wlazłam. Tam nauczyłam się na podstawie własnego kolana, że kamienie się nie uginają ;p 


czwartek, 26 października 2023

Góry i doliny (11)

 Ruszam dalej drogą w kierunku Czeskich Kamieni. 


Piękny widok za mną. Masyw Wielkiego Szyszaka, a obok przekaźnik  nad Śnieżnymi Kotłami. 


Do przodu też cudny widok. Po lewo dzióbek Śmielca, po prawo Czeskie Kamienie, na wprost ścieżka, a przy niej w dole - Czarna Przełęcz. 


Skręcam w lewo na Czarnej Przełęczy. 


Oto Koralowa Ścieżka, teraz pójdę w dół. 


Wielki Szyszak zza zieloności. 

 

wtorek, 24 października 2023

Góry i doliny (10)

 Dziś ostatecznie opuścimy Wielki Szyszak. 


Spłaszczony nieco. ;) 


Teraz trochę po płaskim, a potem ścieżką pod górę na Czeskie Kamienie. Po lewo Widać Śmielec. 


Czubeczek Śnieżki na środku,


Oglądam się za siebie. 


Piękna góra ten Wielki Szyszak. 


niedziela, 22 października 2023

Góry i doliny (9)

 Ciężko się rozstać z Wielkim Szyszakiem, bo wiem, że już tu więcej nie wejdę. 


Jeszcze jeden widok w stronę Czeskich Kamieni. 


Poukładana droga. 


Śnieżka, a w dole schroniska, po lewo Odrodzenie, po prawo Spindlerove Boudy. 


Twarz skały. A na niej porosty. To one są tu chronione i dlatego nie wolno wchodzić. 
Omijałam jak mogłam! 


Niebo, skały i góry. Fajna kolorystyka. 


piątek, 20 października 2023

Góry i doliny (8)

 Powolutku schodzę z Wielkiego Szyszaka. 


Tak się schodzi. 


A tak widać w prawo. 


Droga składa się z zakrętów. 


Widok na Kotlinę Jeleniogórską. 


Po lewo Śmielec. Pójdę tą widoczną ścieżka pod górę do Czeskich Kamieni. Jaj odnoga z prawej to przejście czerwonym szlakiem wokół Wielkiego Szyszaka. 


poniedziałek, 16 października 2023

Góry i doliny (6)

 Nadal jesteśmy na Wielkim Szyszaku i rozglądamy się dookoła. 


Widać Vrbatovą Boudę. 


A tu Kotel. 


Stacja narciarska Święty Piotr w oddali. 


Niebieskości, skały, zieloności. 


Śnieżkę troszeczkę widać. I drogę na Czeskie Kamienie. 


poniedziałek, 28 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (27)

 Podziwiamy dziś góry z wielkiej kupy kamieni zwanej Ptaci Kamen. 


Na tę cześć nie weszłam. 


Widok na Bradlerov Boudy. Dalej Dolina Łaby. 


Jak się popatrzy w drugą stronę, to na górze widać Czeskie Kamienie. Tam byłam idąc w przeciwną stronę. 


Na czubku formacji skalnej Ptaci Kamen. 


Tak wysoki jest Ptaci Kamen. 
Teraz trzeba zejść. ;) 


poniedziałek, 14 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (20)

 Dziś dojdziemy do następnej "kupy kamieni", do Śląskich Kamieni. 


Ale najpierw widoczki z drogi.  Stacja Narciarska Święty Piotr a w dole Spindlerowy Młyn. 


Labsky Dul. Po prawo Bradlerov Boudy, po lewo Patejdlova Bouda, jeśli mnie perspektywa nie zmyliła. 


Udało mi się to zdjęcie!!! 
Na pierwszym planie Czeskie Kamienie, z których niedawno zeszłam. Za nimi Wielki Szyszak, z maleńkim pomnikiem cesarza Wilhelma widocznym na szczycie. Po prawo w oddali przekaźnik nad Śnieżnymi Kotłami. 


Idą ludzie, idą. :) 


Potwierdzenie, że tam byłam. 

Wiecie, że wlazłam na czubek? Akurat kilku panów/chłopców się wspinało, jeden ewidentnie był trenerem, bo ich wspomagał. I chyba zauważył, że tak patrzę tęsknie, bo mnie zachęcił, że podpowie i pomoże. I byłam tam na samej górze. :) To było poprzednim razem, kiedy tu byłam, tym razem nie właziłam, obiwszy kolano na poprzedniej "kupie kamieni". ;p 


czwartek, 10 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (18)

 Jeszcze dziś kilka zdjęć ze szczytu Czeskich Kamieni. 


Z widokiem na Labsky Dul, ten łagodny szczyt po prawo to Kotel. 


Tędy przyszłam. Tam w dole Szklarska. Na samej lewej krawędzi załapała się Kopalnia Stanisław. 


I jeszcze raz polana z Bradlerov Boudy. 


A potem schodząc stąd przekonałam się, że skały są kurczę dość twarde i na dodatek się nie uginają, jak się je naciśnie. ;p Rozbiłam trochę kolano, ale mogło być gorzej, mogłam odpaść od ściany i nie wiem, czy bym to dziś pisała...


Tu byłam! 
Znaczy tam - na samym czubku!