sobota, 3 grudnia 2022

Skały w wielu odsłonach (29)

 Dziś parę zdjęć z odcinka Ptaci Kamen - Bradlerov Boudy. 


Bradlerov w dole, Labsky Dul w tle. 


Struga. 


Kamienne dno strumyka na tle Doliny Łaby. 


To samo, w poziomie, dla tych co na komputerze oglądają. 


Kolejny strumyk - wymoczę nóżki, bo już zmęczone. 


środa, 30 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (28)

 Opuszczam Ptaci Kamen i idę w kierunku Bradlerov Boudy. 


ładna ścieżka, prawda? 


W oddali Wielki Szyszak. 


Polanka między drzewami widoczna. Tam będę schodzić. 


Widać już Bradlerov Boudy. 
Ale będzie strome zejście, nie? 


Odsłonił się widok na Labsky Dul. 


poniedziałek, 28 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (27)

 Podziwiamy dziś góry z wielkiej kupy kamieni zwanej Ptaci Kamen. 


Na tę cześć nie weszłam. 


Widok na Bradlerov Boudy. Dalej Dolina Łaby. 


Jak się popatrzy w drugą stronę, to na górze widać Czeskie Kamienie. Tam byłam idąc w przeciwną stronę. 


Na czubku formacji skalnej Ptaci Kamen. 


Tak wysoki jest Ptaci Kamen. 
Teraz trzeba zejść. ;) 


sobota, 26 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (26)

 Dziś w drodze na Ptaci Kamen.


To już pewnie poznajecie, cały czas stacja narciarska Święty Piotr. Tylko teraz mam ją po lewej stronie. ;) 


Moja ścieżka. 


O, grzybek. ;) 


Trasy narciarskie zza drzew. 


Jestem na skałach Ptaci Kamen. 
Odpoczynek w pięknych okolicznościach przyrody. :) 


czwartek, 24 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (25)

 Porozglądaliśmy się, ale teraz już naprawdę ruszam, bo jeszcze przede mną wiele atrakcji. 


Ostatni rzut oka na Petrovkę. 


O, woda! Nigdy jej tu nie było! Jakie super oczko. :) 


Nooooo, ładne błotko. ;) 


Idę dalej i mam kolejny widok na Spindlerowy Młyn i stację narciarską Święty Piotr. 


A tu widok na Labsky Dul. 

 

wtorek, 22 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (24)

 Jestem przy Petrovce.


Jest wejście, ale zamknięte...


No to zostawiam Petrovkę i idę dalej. 


Daleka perspektywa w stronę Śnieżki. 


Daleka perspektywa w stronę stacji narciarskiej Święty Piotr. 


Tędy. Ta ścieżka zaprowadzi nas do następnych skał. Tym razem będzie to Ptaci Kamen. 


niedziela, 20 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (23)

 Pora zostawić Śląskie Kamienie i ruszać dalej. 


Chmury nad Kotliną Jeleniogórską. 


Schodzę na ścieżkę. 


Droga przede mną. 


Idę do Petrovki, troszeczkę ja widać za ta wysoką choinką na środku. Dalej widać ścieżkę ze szlakiem na Śnieżkę, a przy niej Spindlerovą Boude i Odrodzenie. 


Jeszcze kawałek i będzie Petrovka, już widać tam w dole trochę. Tam będę zakręcać, nie idę dalej do Śnieżki. ;) 


piątek, 18 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (22)

 Dziś nadal na Śląskich Kamieniach Wschodnich. 


Widok na dalszą drogę na Śnieżkę. 


Mam tu zdjęcie swojej osoby na tych skałach po prawo. Wyglądam jakbym leciała. :) 


Jak się przyjrzycie, powiększycie, to widać ścieżkę w kierunku Śnieżki. Zaraz przybliżę. 


Proszę : najbliżej Petrovka. Dalej Spindlerova Bouda, a ciut wyżej Odrodzenie. Na horyzoncie - Śnieżka. 


A tu widok na Kotlinę Jeleniogórską. 


środa, 16 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (21)

 Dziś na Śląskich Kamieniach, rozglądamy się po okolicy.  


W stronę Kotliny Jeleniogórskiej. 


Do przodu, na następną formację skalną, która wg mapy nazywa się Śląskie Kamienie Wschodnie. 


A te, na których ja stoję - to Śląskie Kamienie Zachodnie. Całkiem wysoko, nie? 


Oglądam się za siebie, tu już wszystko Wam opisywałam poprzednim razem, tylko jej trochę inna perspektywa. 


Zeszłam z góry, byłam na tej z tyłu skale. :) 


poniedziałek, 14 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (20)

 Dziś dojdziemy do następnej "kupy kamieni", do Śląskich Kamieni. 


Ale najpierw widoczki z drogi.  Stacja Narciarska Święty Piotr a w dole Spindlerowy Młyn. 


Labsky Dul. Po prawo Bradlerov Boudy, po lewo Patejdlova Bouda, jeśli mnie perspektywa nie zmyliła. 


Udało mi się to zdjęcie!!! 
Na pierwszym planie Czeskie Kamienie, z których niedawno zeszłam. Za nimi Wielki Szyszak, z maleńkim pomnikiem cesarza Wilhelma widocznym na szczycie. Po prawo w oddali przekaźnik nad Śnieżnymi Kotłami. 


Idą ludzie, idą. :) 


Potwierdzenie, że tam byłam. 

Wiecie, że wlazłam na czubek? Akurat kilku panów/chłopców się wspinało, jeden ewidentnie był trenerem, bo ich wspomagał. I chyba zauważył, że tak patrzę tęsknie, bo mnie zachęcił, że podpowie i pomoże. I byłam tam na samej górze. :) To było poprzednim razem, kiedy tu byłam, tym razem nie właziłam, obiwszy kolano na poprzedniej "kupie kamieni". ;p