poniedziałek, 18 października 2021

Do Jakuszyc (5)

 Dziś zostajemy u źródeł Kamiennej, bo uwielbiam to miejsce.


Kamienna zaczyna się wieloma małymi strumyczkami. 


Zawsze mieszka tu kacza rodzinka. :) 
Podziwiam mamusię, jak ona ogarnia tyle tego drobiazgu. Ale też trzeba przyznać, że są posłuszne! 


Pełno tam też małych zbiorników wodnych. 


Jest i tama. 


To zdjęcie zrobiłam ze szczytu tamy. 


Płynie sobie dalej. 


Piękne okoliczności przyrody. 


Znalazłam na koniec grzyba. ;) 


sobota, 16 października 2021

Do Jakuszyc (4)

 Na Owczych Skałach należy się wędrowcowi odpoczynek. 


Bardzo są majestatyczne. 


Jestem na moim ulubionym siedzisku. 


ładnie z niego widać Szrenicę. 


Idę dalej, a tam grzyb. ;) 


Następny przystanek jest nad Kamienną.  Moje buty w towarzystwie kamiennych układanek. 


A buty zdjęte do krioterapii. 


Moje ulubione miejsce nad Kamienną. W całej okazałości. :) 


czwartek, 14 października 2021

Do Jakuszyc (3)

 Na drodze do Jakuszyc zielonym szlakiem przez Owcze Skały mam swoje ulubione miejsca. 


Na przykład tu. :) 


Idę grzbietem. 

 
Dwa schroniska na jednym zdjęciu: Szrenica i Hala Szrenicka. 


Widać już Owcze Skały. 


Trasa narciarska. 


Owcze Skały. 
Ranyboskie , na szczycie ktoś siedzi! Jak tam wszedł??!!  


Centralna owieczka. 


wtorek, 12 października 2021

Do Jakuszyc (2)

 Idziemy w stronę Hali Szrenickiej. 


Bliżej kamieniołom granitu, dalej Wysoki Kamień. 


Przy dobrej widoczności można zobaczyć Jested w Libercu. 


A oto i Hala Szrenicka i schronisko. Na wprost jest ścieżka prowadząca w las - teraz się schowała za budynkiem. Tam będę skręcać. 


Zestaw zieleni i błękitów. 


Grzyby rosną. 


Jagody też. 

A to na pewno w nocy świeci! 


niedziela, 10 października 2021

Do Jakuszyc (1)

Wracamy do lata!


Niebo jak marzenie nad Łabskim Szczytem i Śnieżnymi Kotłami. 


Niektórzy idą do schroniska na Szrenicy. Ja idę do Jakuszyc. 


Po prawo Końskie Łby, na wprost Kopalnia Stanisław. 


Końskie Łby. 


Z drogą. 


Zbliżenie na Izerskie Garby z Kopalnią Stanisław.


 Owcze Skały, będę je mijać po drodze. :) 

 

środa, 6 października 2021

poniedziałek, 4 października 2021

Rabczański przerywnik (6)

 Ostatnia porcja zdjęć z Rabki. 


Po wypiciu wody czas na spacerek w tężni. 


Można oddychać. 


W ostatnią niedzielę pobytu wypuściłam się na kolejną wyprawę w góry. To Stare Wierchy. 


Przydrożny pieniek w drodze na Turbacz. 


Tu była katastrofa śmigłowca. 


Jestem na Turbaczu. 


Daleko widać. 


Tatry w zbliżeniu. 

Pobyt w Rabce był super. Miałam fajne współtowarzyszki, dobre zabiegi, które mi bardzo pomogły, dobrze żywili i udało się zaliczyć cztery wyjścia w góry, w tym właśnie Turbacz - mój życiowy rekord : 32km. :) 


sobota, 2 października 2021

Rabczański przerywnik (5)

 Pewnego popołudnia wybrałam się z moją współlokatorką do Rabkolandu. 


Pierwszy raz w życiu jechałam na diabelskim młynie. Ona zresztą też. ;) 


Oto on już z dołu. :)



Tak się rozochociłyśmy, że potem poszłyśmy jeszcze na łódź Wikingów. Darłyśmy się na całą Rabkę. ;p 


W Rabkolandzie jest też Muzeum Orderu Uśmiechu. 



Po tych emocjach poszłyśmy napić się wody zdrojowej. 


A to ciekawa rzeźba w Parku Zdrojowym.