Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schronisko Odrodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schronisko Odrodzenie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 kwietnia 2025

Ulubiona pętelka w dwóch pogodach (20)

 Labsky Dul i chmury


Nigdy nie wiem, jak się ta góra nazywa ;p Ale fajna jest. Taka piramidka. 


Kotel. 


Prawie nie widać Labskiej Boudy w tych chmurach. 


Bradlerov Boudy, Martinova Bouda, gdzieś tam Odrodzenie, a Śnieżka to już w ogóle schowana. ;p 


Zbliżenie. 


środa, 19 czerwca 2024

Śnieżka - Szrenica (33)

 Dziś odcinek Odrodzenie - Petrovka.


Kiedyś pójdę i tam :) 


Bardzo zachęcająca ścieżka. 


Nie mam za dużo zdjęć z podejścia do Petrovki, gdyż dyszałam i przeklinałam. ;p 
Już niedaleko, ale  jak jeszcze pod górę...


Rozdroże U Petrovy Boudy. 
Ja oczywiście w stronę Szrenicy. 


Można powiedzieć, że już jestem PRAWIE w domu. ;p Przy Petrovce już kiedyś byłam, ciąg dalszy trasy jest mi znany. Teraz już mniej chodzi o widoki itd a bardziej o to, żeby dojść... ;p 


sobota, 15 czerwca 2024

Śnieżka - Szrenica (31)

 Jeszcze chwila na Przełęczy Karkonoskiej. 


Dependance. Chyba fajnie by się tu mieszkało. 


Spindlerova Bouda. To już trochę moloch. 


Ile tu opcji! 


Dvorakova Bouda? Kiedyś tam pójdę! 


Idę pod górę do Petrovki. Za mną Przełęcz Karkonoska z Odrodzeniem i Spindlerovą Boudą. Widać je na tle Małego Szyszaka. 


czwartek, 13 czerwca 2024

Śnieżka - Szrenica (30)

 Po krótkim pobycie w schronisku, pojedzeniu i popiciu, czas ruszać.


Doniczka. 


Tablica na budynku. 


Połowa drogi jak byk! 


Po lewej stronie drogi. 


No to w górę marsz! 


wtorek, 11 czerwca 2024

poniedziałek, 3 czerwca 2024

Śnieżka - Szrenica (27)

 Idziemy dalej! Jestem mniej więcej w połowie drogi. 


Do schroniska Odrodzenie już niedaleko. 


Ponownie Kotlina Jeleniogórska. 


Kamienista ścieżka, mijam właśnie Mały Szyszak. 


Czerwonym szlakiem. 


Jakby tak można było chodzić w powietrzu - to by było bardzo blisko do Petrovki. ;p 

A tu trzeba zejść w dół do Przełęczy Karkonoskiej i potem wleźć z powrotem na górę. 

 

niedziela, 22 października 2023

Góry i doliny (9)

 Ciężko się rozstać z Wielkim Szyszakiem, bo wiem, że już tu więcej nie wejdę. 


Jeszcze jeden widok w stronę Czeskich Kamieni. 


Poukładana droga. 


Śnieżka, a w dole schroniska, po lewo Odrodzenie, po prawo Spindlerove Boudy. 


Twarz skały. A na niej porosty. To one są tu chronione i dlatego nie wolno wchodzić. 
Omijałam jak mogłam! 


Niebo, skały i góry. Fajna kolorystyka. 


niedziela, 20 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (23)

 Pora zostawić Śląskie Kamienie i ruszać dalej. 


Chmury nad Kotliną Jeleniogórską. 


Schodzę na ścieżkę. 


Droga przede mną. 


Idę do Petrovki, troszeczkę ja widać za ta wysoką choinką na środku. Dalej widać ścieżkę ze szlakiem na Śnieżkę, a przy niej Spindlerovą Boude i Odrodzenie. 


Jeszcze kawałek i będzie Petrovka, już widać tam w dole trochę. Tam będę zakręcać, nie idę dalej do Śnieżki. ;) 


wtorek, 3 listopada 2020

Czarny Kocioł Jagniątkowski (9)

 Kładka ciągnie się przez całą Jaworową Łąkę, przechodzi nad strumykiem i wychodzi na ścieżkę z zielonym szlakiem. 


Tym gdyby ktoś chciał można ruszyć do Petrovki i dalej grzbietem w kierunku schroniska Odrodzenie i na przykład tam zanocować. Od niego odchodzi też potem czarny szlak schodzący do Jagniątkowa, więc opcji jest mnóstwo. 


Obiecałam Wam poprzednim razem strumyczek, więc proszę. 


Urocze maleństwo, prawda? 
Tutaj usiadłam sobie na zakręcie pomostu, żeby złapać jednocześnie strumyk i zbocza Kotła. 


Jest tam po prostu cudownie, mogłabym tam siedzieć godzinami. I nie ma za wiele ludzi, bo jest to zdecydowanie bardziej odległy i trudniejszy do zdobycia Kocioł niż Śnieżne. 


A woda czyściutka. 


Można też się dokształcić. 


Przy tej tablicy jest zejście na inny czarny szlak, ale prowadzący również do Jagniątkowa. Więc jeśli ktoś tam ma bazę, to można zrobić ładną pętelkę. 

Jeszcze chwila odpoczynku i zachwytów i ja też muszę zacząć drogę powrotną. Ale ja do Szklarskiej, więc jeszcze inaczej. Ale o tym potem. ;) 


piątek, 28 lutego 2020

Wielki Szyszak (2)

Zbliżam się do pomnika cesarza Wilhelma, pełna satysfakcji, że weszłam na Wielki Szyszak! :)


Z tej strony widać, że była tablica.


Zachowały się dwie takie pozostałości.


Na szczycie był orzeł, ale teraz już tylko jego resztki leżą porozrzucane w trawie.


Od tej strony jest najbardziej zniszczony.


A tak się prezentuje z nowoczesnością w postaci przekaźnika przy Śnieżnych Kotłach w tle.


Obchodzę szczyt Wielkiego Szyszaka, żeby popatrzeć na wspaniałe widoki.


Ścieżka, którą widzicie w dole prowadzi na Czeskie i Śląskie Kamienie, do schroniska Odrodzenie, a potem na Śnieżkę.


A tu widok na Śnieżne Kotły ze szczytu Wielkiego Szyszaka.