Labsky Dul i chmury
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schronisko Odrodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schronisko Odrodzenie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 14 kwietnia 2025
Ulubiona pętelka w dwóch pogodach (20)
środa, 19 czerwca 2024
Śnieżka - Szrenica (33)
Dziś odcinek Odrodzenie - Petrovka.
Już niedaleko, ale jak jeszcze pod górę...
Ja oczywiście w stronę Szrenicy.
sobota, 15 czerwca 2024
Śnieżka - Szrenica (31)
Jeszcze chwila na Przełęczy Karkonoskiej.
czwartek, 13 czerwca 2024
Śnieżka - Szrenica (30)
Po krótkim pobycie w schronisku, pojedzeniu i popiciu, czas ruszać.
wtorek, 11 czerwca 2024
Śnieżka - Szrenica (29)
Wracamy na trasę!
Dziś seria zdjęć z wnętrza schroniska Odrodzenie.
Duże to schronisko. Ludzi za to nie ma za dużo.
poniedziałek, 3 czerwca 2024
Śnieżka - Szrenica (27)
Idziemy dalej! Jestem mniej więcej w połowie drogi.
niedziela, 22 października 2023
Góry i doliny (9)
Ciężko się rozstać z Wielkim Szyszakiem, bo wiem, że już tu więcej nie wejdę.
Omijałam jak mogłam!
niedziela, 20 listopada 2022
Skały w wielu odsłonach (23)
Pora zostawić Śląskie Kamienie i ruszać dalej.
wtorek, 3 listopada 2020
Czarny Kocioł Jagniątkowski (9)
Kładka ciągnie się przez całą Jaworową Łąkę, przechodzi nad strumykiem i wychodzi na ścieżkę z zielonym szlakiem.
Tym gdyby ktoś chciał można ruszyć do Petrovki i dalej grzbietem w kierunku schroniska Odrodzenie i na przykład tam zanocować. Od niego odchodzi też potem czarny szlak schodzący do Jagniątkowa, więc opcji jest mnóstwo.
Tutaj usiadłam sobie na zakręcie pomostu, żeby złapać jednocześnie strumyk i zbocza Kotła.
Jest tam po prostu cudownie, mogłabym tam siedzieć godzinami. I nie ma za wiele ludzi, bo jest to zdecydowanie bardziej odległy i trudniejszy do zdobycia Kocioł niż Śnieżne.
A woda czyściutka.
Można też się dokształcić.
Przy tej tablicy jest zejście na inny czarny szlak, ale prowadzący również do Jagniątkowa. Więc jeśli ktoś tam ma bazę, to można zrobić ładną pętelkę.
piątek, 28 lutego 2020
Wielki Szyszak (2)
Zbliżam się do pomnika cesarza Wilhelma, pełna satysfakcji, że weszłam na Wielki Szyszak! :)
Z tej strony widać, że była tablica.
Zachowały się dwie takie pozostałości.
Na szczycie był orzeł, ale teraz już tylko jego resztki leżą porozrzucane w trawie.
Od tej strony jest najbardziej zniszczony.
A tak się prezentuje z nowoczesnością w postaci przekaźnika przy Śnieżnych Kotłach w tle.
Obchodzę szczyt Wielkiego Szyszaka, żeby popatrzeć na wspaniałe widoki.
Ścieżka, którą widzicie w dole prowadzi na Czeskie i Śląskie Kamienie, do schroniska Odrodzenie, a potem na Śnieżkę.
A tu widok na Śnieżne Kotły ze szczytu Wielkiego Szyszaka.
Z tej strony widać, że była tablica.
Zachowały się dwie takie pozostałości.
Na szczycie był orzeł, ale teraz już tylko jego resztki leżą porozrzucane w trawie.
Od tej strony jest najbardziej zniszczony.
A tak się prezentuje z nowoczesnością w postaci przekaźnika przy Śnieżnych Kotłach w tle.
Obchodzę szczyt Wielkiego Szyszaka, żeby popatrzeć na wspaniałe widoki.
Ścieżka, którą widzicie w dole prowadzi na Czeskie i Śląskie Kamienie, do schroniska Odrodzenie, a potem na Śnieżkę.
A tu widok na Śnieżne Kotły ze szczytu Wielkiego Szyszaka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)























































