Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ptaci Kamen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ptaci Kamen. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 grudnia 2022

Skały w wielu odsłonach (30)

 Ptaci Kamen już daleko za nami, wędruję w stronę Bradlerov Boudy. 

 
Po drodze podziwiam strumyczki. 


Są takie śliczne :) 


Urocza ścieżka. Wygodnie się idzie. A w tle Labsky Dul. 


Lubię tę górę. Nie wiem jak się nazywa, ale fajna jest, bo taki równy stożek. :) 


Dużo drzew. 


poniedziałek, 28 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (27)

 Podziwiamy dziś góry z wielkiej kupy kamieni zwanej Ptaci Kamen. 


Na tę cześć nie weszłam. 


Widok na Bradlerov Boudy. Dalej Dolina Łaby. 


Jak się popatrzy w drugą stronę, to na górze widać Czeskie Kamienie. Tam byłam idąc w przeciwną stronę. 


Na czubku formacji skalnej Ptaci Kamen. 


Tak wysoki jest Ptaci Kamen. 
Teraz trzeba zejść. ;) 


sobota, 26 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (26)

 Dziś w drodze na Ptaci Kamen.


To już pewnie poznajecie, cały czas stacja narciarska Święty Piotr. Tylko teraz mam ją po lewej stronie. ;) 


Moja ścieżka. 


O, grzybek. ;) 


Trasy narciarskie zza drzew. 


Jestem na skałach Ptaci Kamen. 
Odpoczynek w pięknych okolicznościach przyrody. :) 


czwartek, 24 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (25)

 Porozglądaliśmy się, ale teraz już naprawdę ruszam, bo jeszcze przede mną wiele atrakcji. 


Ostatni rzut oka na Petrovkę. 


O, woda! Nigdy jej tu nie było! Jakie super oczko. :) 


Nooooo, ładne błotko. ;) 


Idę dalej i mam kolejny widok na Spindlerowy Młyn i stację narciarską Święty Piotr. 


A tu widok na Labsky Dul. 

 

wtorek, 22 listopada 2022

Skały w wielu odsłonach (24)

 Jestem przy Petrovce.


Jest wejście, ale zamknięte...


No to zostawiam Petrovkę i idę dalej. 


Daleka perspektywa w stronę Śnieżki. 


Daleka perspektywa w stronę stacji narciarskiej Święty Piotr. 


Tędy. Ta ścieżka zaprowadzi nas do następnych skał. Tym razem będzie to Ptaci Kamen. 


piątek, 1 stycznia 2021

Martinovka i okolice (1)

 Wyprawa do Martinovki i okolic jest długa, ale warta wysiłku. 


Zaczynam od szybkiego dotarcia do Śnieżnych Kotłów. 


Mijam je, okrążam Wielki Szyszak. 


I ruszam dalej czerwonym szlakiem w stronę Czeskich Kamieni. 


Widok jest wspaniały, zarówno do przodu... 


... jak i do tyłu. 


Czeskie i Śląskie Kamienie tym razem mijałam szybko, bez wspinania się, bo chciałam głębiej poeksplorować czeską stronę tego kółka. Pierwszy dłuższy przystanek zrobiłam więc w punkcie Ptaci Kamen. Na polanie widać Bradlerov Boudy. 


Na czubku jest słupek graniczny. 


A tak się wchodzi na Ptaci Kamen. Ze trzy razy przechodziłam obok zanim zebrałam się w sobie i spróbowałam wspiąć. Jak już raz nie spadłam na ryjek, to teraz lepiej mi to idzie. Wiem, że dam radę, bo już raz się to udało - jak mawiał Harry Potter. :) 


piątek, 24 stycznia 2020

Duża pętla (4)

Idziemy na Ptasi Kamień!


Trasa prowadzi pod górę. Znacznie pod górę. Szczerze mówiąc to będąc przy Bradlerov Boudzie widziałam jakąś ścieżkę ostro pod górę, ale pomyślałam, że nie możliwe, że to ta droga, za stromo. A potem się okazało, że jednak... ;)
Zobaczcie, gdzie schronisko jest. Tyle się już wspięłam.


Widoki nadal wspaniałe.


I to rekompensuje każdą wylaną kroplę potu. :D 


Daleko w dole malutka Bradlerov Bouda. 


I wreszcie jest!


Nie weszłam na szczyt tych skałek. Przyznaję bez bicia, że się zmęczyłam tym podejściem. Przeszło mi nawet przez myśl, żeby wracać, ale wtedy za kolejnym zakrętem wyłonił się ten widok.


Widzicie te maleńkie domki w dole? Po lewo to już Odrodzenie!!! Tak daleko zaszłam!!!
To mnie bardzo podniosło na duchu, po czym rzuciłam okiem na mapę i okazało się, że już mam niedaleko do Petrovki, gdzie można zrobić zakręt na polska stronę i wracać.


No i w sumie za chwilę wyłoniła się Petrovka.
W chwili kiedy do Was o tym piszę, już działa na całego, ale wtedy był to bardziej plac budowy i ciężko było zrobić zdjęcie tak, żeby nie było widać rusztowań i ciężkiego sprzętu. ;) W zasadzie nawet zahaczyłam trochę o ten plac budowy, ale o tym następnym razem. :)