wtorek, 11 sierpnia 2020

Liberec (2)

Liberec ciąg dalszy.


Postałam jeszcze patrząc jak ludzie jada w górę Jested, a potem postanowiłam zobaczyć bliżej skocznię.


Wspinanie się koło skoczni uznałam za przekraczające moje siły.


Ale zauważyłam ładną, choć też stromą dróżkę w lewo.


No i tak sobie nią szłam pod górę, głównie napędzana złością na siebie. ;)


Wspinanie się dobrze mi zrobiło, bo zaczęłam myśleć, że przecież w zasadzie nigdzie mi się nie spieszy, a dookoła jest pięknie.


I wtedy zza drzew zaczęły się wyłaniać widoki.


I zdałam sobie sprawę jak już wysoko weszłam!


No to jeszcze kawałek! ;)

13 komentarzy: