środa, 5 sierpnia 2020

Górą Szklarskiej Poręby (4)

Zostajemy jeszcze na Zakręcie Śmierci.


Widoki na wszystkie możliwe strony.


Sam czubek skał na Zakręcie.


I ostatnie piętro.


A tu od dołu.


Pora wracać do miasta.


Widok znajomy.


Wędrówka w dół zdawała się nie mieć końca. Jednak ten poprzedni dzień dał mi się też we znaki i w sumie to zazdrościłam koledze, że siedzi w pociągu... ;)

28 komentarzy:

  1. ach już mi tęskno za górami... a dopiero co wróciliśmy;p

    OdpowiedzUsuń
  2. To ostatnie zdjęcie bardzo mi się spodobało :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. no, ja chyba rowerem ledwo bym dała radę- elektrycznym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno by było tam rowerem po tych skalach. ;)

      Usuń
    2. te kamole nad zakrętem, to prosta sprawa- rower zostaje na parkingu albo jeszcze niżej ale trzeba zejść tą samą drogą:)

      Usuń
    3. Niekoniecznie. Ja wchodzę prawą od platformy, a schodzę środkiem. Tej samej drogi mam kilka kroczków. ;)

      Usuń
  4. A ja w tym roku będę jednak w Beskidzie... Szklarska musi poczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie śliczne widoki, chociaż ten widok z pierwszego zdjęcia lekko mnie przeraża, wygląda na bardzo stromą górkę :)

    Zapraszam: czytanko.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne zdjęcia :) Szkoda, że dla mnie to drugi koniec Polski ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. Za rok mam nadzieję że noga mnie nie uwięzi będę tam z Tobą. Jeszcze koleżankę ze Wschowy wezmę bo ma blisko i już masz grupę do oprowadzania. Super widoki.

    OdpowiedzUsuń