poniedziałek, 13 maja 2019

Dwa wodospady (1)

Pewnego bardzo upalnego dnia stwierdziłam, że temperatura wymaga dnia na luzie.
Dwa wodospady okazały się świetnym pomysłem.


Bliżej mam do Kamieńczyka. Wychodzę z domu, chwila moment i już jestem w lesie, w chłodzie.


A obok ścieżki zazwyczaj coś płynie. ;)


A potem zejście do chłodnego wąwozu.


Zza zakrętu wyłania się Kamieńczyk.


I już z bliska!


Szybko spada i się zamazał. ;)


Słońce zagląda do wąwozu.


Uwielbiam siedzieć przy Kamieńczyku. :)

18 komentarzy:

  1. cudowna tafla spływającej wody:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten miniaturowy, na drugim zdjęciu, podoba mi się najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne miejsce, ostatnie foto niesamowite <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak wodospady duże czy małe maja coś magicznego w sobie. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

    OdpowiedzUsuń
  5. To miejsce jest wprost stworzone, do przetrwania upału i gorączki letniego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby jeszcze było troszkę większe. Bo nawet jak usiądę w kąciku, to spokoju mało... ;)

      Usuń
  6. I słuchać jak szumi... idealnie!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Same wspaniałości Koleżanko 😃😃😃
    Brakuje mi gór jak tlenu. Już kombinuje wypad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już zaklepałam nocleg. Czekam na pensję i przelewam kasę. :)

      Usuń