Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zlate Navisti. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zlate Navisti. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 stycznia 2022

Ulubiona czeska pętelka (7)

 Następny kawałek dzisiejszej trasy prowadzi od Vrbatovej Boudy w kierunku Labskiej Boudy. Ale na razie jeszcze stoję na punkcie widokowym. 


Piękny widok. Zlate Navisti, Śnieżka, Labski Dul, nawet schronisko Odrodzenie widać. 


Widok na Czarną Przełęcz nad Doliną Łaby. Po prawo na "naszym brzegu", obiekt militarny Topik, czyli to co nazywam "bunkrem". Na wprost ścieżka, którą zaraz będę szła. 


Labski Dul. Na wprost Wielki Szyszak, po lewo widać dach przekaźnika TV nad Śnieżnymi Kotłami.


Udało mi się zbliżenie, co? Piękne pagórki i królewna Śnieżka w całej swojej okazałości. 


Pomnik. Widzieliśmy go od dołu w poprzednim wpisie. On stoi właśnie przy tym punkcie widokowym, w najwyższym punkcie okolicy.  Teraz już ruszam trochę w dół. 


Tam idę. Najpierw będzie Wodospad Panczavy, a potem Labska Bouda. 


Urwiska skalne w okolicy wodospadu, a za nimi łagodne (tak się wydaje!) zbocze Doliny Łaby. 


piątek, 14 stycznia 2022

Ulubiona czeska pętelka (4)

 Nad Kotelni Jamou jest pięknie, ale kiedyś w końcu trzeba się stąd ruszyć. 


Skałki przy ścieżce, za nimi Święty Piotr - stacja narciarska, o lewo ścieżka prowadząca do Vrbatovej Boudy - tam teraz zmierzam. 


To samo, ale bez skał, za to z maleńką Śnieżką widoczną prawie na środku na horyzoncie w postaci czubeczka nad innymi górami. 


I troszkę większa Śnieżka. Po prawo na horyzoncie Zlate Navisti. Jakoś tak je lubię. :) 


Grzbiet Karkonoszy. Pomiędzy miejscem gdzie stoję, a horyzontem znajduje się Dolina Łaby, po prawej stronie urwisko, które jeszcze na tej wyprawie zobaczymy, bardziej po lewo - płasko, gdzie można przejść bez atrakcji góra - dół. Na środku ścieżka, którą przyszłam, kto sobie powiększy, zobaczy budkę dla turystów U Ctyr Panu i rozdroże. Można też zobaczyć Łabski Szczyt po prawo (maleńki) i (równie maleńkie) schronisko na Szrenicy po lewo, oba na horyzoncie. 


Wspomniane wcześniej urwisko Doliny Łaby, już trochę je widać, zaczyna się przy Labskiej Boudzie, która centralnie. Po lewo na horyzoncie Łabski Szczyt czyli Violik. 


Jak wiecie lubię się oglądać za siebie i to właśnie taki rzut oka. Stacja meteorologiczna Nad Kotelni Jamou na tle Kotela, po prawo Harrachovy Kameny. 


Jeszcze patrzę na czeską stronę, wzrok sięga daleko...