Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harrachovy Kameny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harrachovy Kameny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 kwietnia 2025

sobota, 5 kwietnia 2025

Ulubiona pętelka w dwóch pogodach (16)

 W okolicy Harrachovy Kameny.


Zaglądam w Kotelni Jama. 


Chmurka przesłania czubek. 


Kotel za chmurką. 


Z oddalenia. 


Harrachovy Kameny. Po prawo Kotel. 
Cudowne miejsce. 


czwartek, 3 kwietnia 2025

Ulubiona pętelka w dwóch pogodach (15)

 Dziś dwa filmy. 

Ten pierwszy to panorama z Harrachovych Kameny. 


A ten drugi pokazuje przemieszczanie się chmury nad Kotelem. A w zasadzie po nim. ;p 


Mogłabym tu stać i patrzeć godzinami na ten spektakl. :) 


poniedziałek, 31 marca 2025

Ulubiona pętelka w dwóch pogodach (14)

 No to pod górkę na Harrachovy Kameny!


Uff, uff ;p 


Zbocze Kotela. 


Tam w dole - Kotelni Jama.


Harrachovy Kameny na tle czeskich Karkonoszy. 


Czeska Służba Górska. Na konikach. :) 

Pilnują, żeby nikt na Kotel nie właził nielegalnie ;p 


środa, 26 marca 2025

Ulubiona pętelka w dwóch pogodach (12)

 W dzisiejszej porcji zdjęć widoki z kawałka od U Rużenciny Zahradkyw pobliże Kotela.


Z tym drogowskazem łączy się pewna historia. A mianowicie stwierdziłam, że 12km to niedużo, skoczę do Jablonca, a wrócę pociągiem. Dobrze, że zajrzałam na mapę planując tę wyprawę. Bo nie zauważyłam, że to nie ten Jablonec, do którego pociąg dojeżdża. Byłoby grubo, dotarłabym do Jablonca i bym musiała wracać tą sama trasą. 30km jak nic. Nie wiem, czy bym dała radę, nie będąc na to przygotowana psychicznie. 


Ale tego dnia, z którego są zdjęcia, po prostu skręciłam w lewo w kierunku Harrachovy Kameny. 


Mgła sobie poszła, pięknie widać. 


Jakby szkielet.  ;) 


Chmury dość nisko. 


poniedziałek, 19 grudnia 2022

Skały w wielu odsłonach (37)

 Dziś zbliżamy sie do Labskiej Boudy. 



A w roli głównej będzie Wodospad Panczavy. 


Z tej perspektywy całkiem nieźle widoczny. 


Trzeba zrobić spore zbliżenie i zdjęcia nie są jakieś super, ale wodospad widać. 


W towarzystwie Ambrożovej Vyhlidki po prawo. 


Ambrożova Vyhlidka w zbliżeniu. 


Bez przybliżeń. 


Jeszcze raz całość. 


A na koniec cała perspektywa : na pierwszym planie Wodospad Panczavy i Ambrożowa Vyhlidka, za nimi Harrachovy Kameny i Kotel. 

Dziś więcej zdjęć niż zwykle, ale chciałam na raz pokazać całą sesję z tego miejsca. 


piątek, 14 stycznia 2022

Ulubiona czeska pętelka (4)

 Nad Kotelni Jamou jest pięknie, ale kiedyś w końcu trzeba się stąd ruszyć. 


Skałki przy ścieżce, za nimi Święty Piotr - stacja narciarska, o lewo ścieżka prowadząca do Vrbatovej Boudy - tam teraz zmierzam. 


To samo, ale bez skał, za to z maleńką Śnieżką widoczną prawie na środku na horyzoncie w postaci czubeczka nad innymi górami. 


I troszkę większa Śnieżka. Po prawo na horyzoncie Zlate Navisti. Jakoś tak je lubię. :) 


Grzbiet Karkonoszy. Pomiędzy miejscem gdzie stoję, a horyzontem znajduje się Dolina Łaby, po prawej stronie urwisko, które jeszcze na tej wyprawie zobaczymy, bardziej po lewo - płasko, gdzie można przejść bez atrakcji góra - dół. Na środku ścieżka, którą przyszłam, kto sobie powiększy, zobaczy budkę dla turystów U Ctyr Panu i rozdroże. Można też zobaczyć Łabski Szczyt po prawo (maleńki) i (równie maleńkie) schronisko na Szrenicy po lewo, oba na horyzoncie. 


Wspomniane wcześniej urwisko Doliny Łaby, już trochę je widać, zaczyna się przy Labskiej Boudzie, która centralnie. Po lewo na horyzoncie Łabski Szczyt czyli Violik. 


Jak wiecie lubię się oglądać za siebie i to właśnie taki rzut oka. Stacja meteorologiczna Nad Kotelni Jamou na tle Kotela, po prawo Harrachovy Kameny. 


Jeszcze patrzę na czeską stronę, wzrok sięga daleko...  


środa, 12 stycznia 2022

Ulubiona czeska pętelka (3)

 Dziś głównym bohaterem jest Kotel. 


To jego zachodnie zbocze. Widać tam ścieżkę w kierunku na Jablonec. Kiedyś Wam opowiem jaki numer PRAWIE odwaliłam w związku z tą ścieżką. 


Oto i on! Czyż nie jest piękny?  :) 


Teraz w poziomie. 


A teraz trochę więcej tła. 


Na lewo. Na tą stronę "patrzy" Kotel. 


A w dole Kotelni Jama. Kiedyś tam wejdę (i opowiem Wam ;p ) 


Nad Kotelni Jamou wznoszą się Harrachovy Kameny, mój ulubiony punkt tego odcinka trasy. 


poniedziałek, 23 listopada 2020

Ulubiona pętelka (4)

 Idziemy dalej - o tam! 


To są Harrachovy Kameny. 


Z nich kolejne piękne widoki. 


Po lewej stronie mamy łąkę, a na niej - bunkier. 


I dochodzimy do kolejnego rozdroża Nad Kotelni Jamou. 
Dopiero teraz publikując dla Was to zdjęcie zauważyłam, że złapałam w kadr przelatującego owada pszczołopodobnego. Jak mini helikopterek wygląda. :) 


Parę kroków dalej mamy pomnik upamiętniający dwóch turystów, którzy zginęli w tym miejscu pewnej odległej zimy. Już wam o tym wspominałam. 


Kto ma ochotę może zajrzeć do schroniska troszkę poniżej - Vrbatova Bouda i kupić sobie magnes z Kotelem. Bardzo są atrakcyjne. :) 


A kto nie chce do schroniska może podziwiać widok na Karkonosze. 

Widzicie Śnieżkę? :)