Pokazywanie postów oznaczonych etykietą U Ctyr Panu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą U Ctyr Panu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 marca 2025

Ulubiona pętelka w dwóch pogodach (11)

 Dziś zdjęcia z kawałka trasy od U Ctyr Panu do U Rużenciny Zahradky. 





O, mój palec się załapał ;p 


Na końcu drogi ukochany Kotel. :) 


sobota, 22 marca 2025

Ulubiona pętelka w dwóch pogodach (10)

 Dziś seria zdjęć z Labskiej Louki bo jest taka piękna!




U Ctyr Panu. Odbijam lekko w prawo, pod górkę, w stronę U Rużenciny Zahradky. 



Pięknie się dzień rozwija. :) 


niedziela, 16 marca 2025

Ulubiona pętelka w dwóch pogodach (7)

 Od Źródeł Łaby ruszam w kierunku U Ctyr Panu. 


Po drodze Labska Louka. 


Coś tam się wyłania z mgły. ;) 


Szlaki. 


Cieszę się, bo wyraźnie widać, że mgła się rozrzedza. 


Są szanse na widoki. :) 

 

piątek, 14 stycznia 2022

Ulubiona czeska pętelka (4)

 Nad Kotelni Jamou jest pięknie, ale kiedyś w końcu trzeba się stąd ruszyć. 


Skałki przy ścieżce, za nimi Święty Piotr - stacja narciarska, o lewo ścieżka prowadząca do Vrbatovej Boudy - tam teraz zmierzam. 


To samo, ale bez skał, za to z maleńką Śnieżką widoczną prawie na środku na horyzoncie w postaci czubeczka nad innymi górami. 


I troszkę większa Śnieżka. Po prawo na horyzoncie Zlate Navisti. Jakoś tak je lubię. :) 


Grzbiet Karkonoszy. Pomiędzy miejscem gdzie stoję, a horyzontem znajduje się Dolina Łaby, po prawej stronie urwisko, które jeszcze na tej wyprawie zobaczymy, bardziej po lewo - płasko, gdzie można przejść bez atrakcji góra - dół. Na środku ścieżka, którą przyszłam, kto sobie powiększy, zobaczy budkę dla turystów U Ctyr Panu i rozdroże. Można też zobaczyć Łabski Szczyt po prawo (maleńki) i (równie maleńkie) schronisko na Szrenicy po lewo, oba na horyzoncie. 


Wspomniane wcześniej urwisko Doliny Łaby, już trochę je widać, zaczyna się przy Labskiej Boudzie, która centralnie. Po lewo na horyzoncie Łabski Szczyt czyli Violik. 


Jak wiecie lubię się oglądać za siebie i to właśnie taki rzut oka. Stacja meteorologiczna Nad Kotelni Jamou na tle Kotela, po prawo Harrachovy Kameny. 


Jeszcze patrzę na czeską stronę, wzrok sięga daleko...  


poniedziałek, 10 stycznia 2022

Ulubiona czeska pętelka (2)

 Labska Louka już za mną. Idę w stronę rozdroża U Ctyr Panu. 


Ukochana góra - Kotel - już widoczna. Widać też ścieżkę, którą będę szła. 


A teraz czubek Śnieżki widać, po lewo na horyzoncie. 


Góry za choinkami. 


Przekaźnik TV nad Śnieżnymi Kotłami na tle chmur, na przodzie łąka, Łabska Łąka. ;) 


Jested w zbliżeniu. Nie, to nie jest śnieg. ;) 


Maciupka Szrenica z jeszcze mniejszym schroniskiem. 

Już za Rozdrożem U Ctyr Panu, Kotel w całej okazałości przede mną. :)  


czwartek, 19 listopada 2020

Ulubiona pętelka (2)

 Jestem na rozdrożu Labska Louka , następny przystanek - U Ctyr Panu.

Tam idę, a potem skręcę na tę dróżkę w prawo.

  
Rzut oka za siebie. 


Rozdroże U Ctyr Panu - dobre miejsce na krótką przerwę. Następny przystanek - U Rużenciny Zahradky.


Po prawo widoki na górki zasłaniające Harrachov. Bardzo daleko na samym horyzoncie - Jested. 


Na wprost - Kotel. 


Po lewo - łąka, Łabska Łąka. 


I kolejne rozdroże - U Rużenciny Zahradky. 


Skręcam na zielony szlak, żeby pozachwycać się Kotelni Jamou. 

piątek, 22 listopada 2019

Kotel (5)

Wyprawę nazwałam "Kotel", ale nie jest on jedynym ciekawym punktem trasy.


Ostatni rzut oka w kocioł Kotela i idziemy dalej.


Następny punkt już widać - Harrachovy Kameny.


Zbliżamy się.


Jesteśmy. Zobaczcie jak wysoko.


W oddali kolejne pasma górek po czeskiej stronie.


Następny punkt do ten obelisk, który widać na czubku.


Ale najpierw jeszcze rzut oka w stronę Śnieżnych Kotłów. Na śmieleckiej łące całkiem jakby śnieg leżał. A to zmyłka. ;)


Jesteśmy na kolejnym rozdrożu. Tu można było dotrzeć krótszą drogą z rozdroża u Ctyr Panu, ale czy nie było warto iść okrężną drogą? :)

poniedziałek, 18 listopada 2019

Kotel (3)

Idziemy dalej trasą U Cytr Panu - Kotel.


Choinka z Harrachovem w tle.


Czeskie Karkonosze zza kosodrzewiny.


Zbocze usiane choinkami.


Ciekawe czy ci w dole mają taki piękny widok jak my tu z góry? ;)


Kto widzi bunkier?


Kolejne rozdroże. Fajnie się nazywa. ;)


Skręcamy na tym rozdrożu w lewo i trzeba się wspinać troszkę pod górkę.


A to już Kotel! Tak charakterystycznie ucięty z jednej strony. Kiedyś wejdę i tam na czubek. ;)
Na tej górze też jest bunkier. Kto zobaczył oba? ;)