Kierunek - dom! Daleko jeszcze, ale dzień jest cudny, więc idę sobie powoli.
I podziwiam, np naparstnicę!
Widzicie tę ścieżkę w lewo?
Ona potem wprawdzie zanika...
... właśnie w ten sposób, ale idąc tędy wciąż pod górę przez zarośla, wądoły, borowiny, lisie nory, pajęczyny i inne takie atrakcje dotrze się do Chatki Pod Śmielcem. :) Raz mi się udało. :)
Hotel Bornit widać. To maleńkie coś po lewo między drzewami. Relatywnie blisko mieszkam.
To już w sumie jestem w domu. :D :D :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz