Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łabski Szczyt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łabski Szczyt. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 grudnia 2025

Piękna zimowa wyprawa (33)

 Dziś w okolicy schroniska Pod Łabskim Szczytem.


Droga, ścieżka właściwie, prosto do schroniska. 


Do schroniska nie wchodzę, za to oglądam się za siebie na Łabski Szczyt i w stronę Śnieżnych Kotłów. 


Borówczane Skały. 


Zostawiam schronisko i idę w dół. W oddali Kotlina Jeleniogórska. Po prawo Borówczane Skały. 
Wydeptana ścieżka to Stara Droga. 


Nawet solidnie wydeptana. :) 


piątek, 6 czerwca 2025

Koniec lata 2020 (10)

Ostatni dzień w Szklarskiej to już zawsze tylko pożegnania. 

Z ulubioną ścieżką niedaleko domu. 

Bo tam co rano chodzę poćwiczyć. 

Jeszcze ptaszek. 

Zachmurzona Szrenica. 


 Łabski Szczyt i Śnieżne Kotły. 

A potem w pociąg i wracam do swojego prawdziwego domu. 

Koniec zdjęć z 2020 roku. Te były ostatnie. 


poniedziałek, 12 maja 2025

Ulubiona pętelka w dwóch pogodach (32)

 Wyprawa powoli dobiega końca. 


Mijam Szrenicę.


Oglądam się na Łabski Szczyt i Śnieżne Kotły. 


Przybliżam Borówczane Skały. 


Końskie Łby, z tyłu Kopalnia Stanisław. 


Poprzednie dwa zdjęcia już też z wyciągu, tu widać kabel, więc nie da się już tego ukryć. ;p 
Szklarska z góry. 


Jedziemy w dół!


sobota, 10 maja 2025

Ulubiona pętelka w dwóch pogodach (31)

 Po odpoczynku idę dalej do wyciągu. 


Łabski Szczyt znad skały. Na skale porosty będące pod ochroną. 


Harrachov w zbliżeniu. 


Na dole Mokra Przełęcz, na górze Trzy Świnki. 


Trzy świnki z bliska. 


Szrenica. 


niedziela, 4 maja 2025

Ulubiona pętelka w dwóch pogodach (28)

 Pętelka zaczyna się powoli zamykać. 


Jestem już przy Labskiej Boudzie. 


Maleńki przekaźnik RTON we mgle. 


Łabski Szczyt też. 


A tu się przetarło i oba nieźle widoczne. 


Idę w kierunku Szrenicy. 


niedziela, 22 grudnia 2024

Łabski Szczyt (7)

 Dziś ostatnia porcja zdjęć z pętelki wokół Łabskiego Szczytu. 


Chmury


Zieloności i skała. 


Łabski Kocioł popołudniowy. 


Korzeń na skale. 


Mięciutka


Dużo młodych szyszek. 

Koniec wyprawy! 


piątek, 20 grudnia 2024

Łabski Szczyt (6)

 Spod Łabskiego Szczytu idę w Łabski Kocioł. 


Po lewo Szrenica, w dole Łabski Kocioł i schronisko Pod Łabskim Szczytem. 


Widać ścieżkę prowadzącą do schroniska od Śnieżnych Stawków. 


Ludzików widzicie? Tamtędy schodziłam. 


Zieloności. 


Kotlina Jeleniogórska z muchą. ;) 


środa, 18 grudnia 2024

Łabski Szczyt (5)

 Dziś mam dla Was film.

W roli głównej jest przesuwająca się chmura. 


Widzimy schronisko Pod Łabskim Szczytem a za nim Borówczane Skały. 

Taki spektakl był tego dnia częstym zjawiskiem. Stałam sobie i patrzyłam, było to bardzo uspokajające. 

 

piątek, 13 grudnia 2024

Łabski Szczyt (3)

 Robię zakręt u Śnieżnych Kotłów. 


Chmury wiszą nad Kotliną Jeleniogórską. 


Teraz tędy.
Zobaczcie jaka fajna "brama" z kosodrzewiny. 


Biało, zielono, niebiesko. 


Jest i nasz bohater, Łabski Szczyt, teraz po lewo. 


Łabski Szczyt ze Szrenicą w tle po prawo. 


środa, 11 grudnia 2024

Łabski Szczyt (2)

 Szybko się idzie i już docieram do Łabskiego Szczytu. 


Oto on. 


Z plamą słońca. 
Na szczyt się nie wchodzi, jest zakaz z powodu rosnących tam porostów, które są pod ochroną. To od nich ten kolor. 


Spod Łabskiego Szczytu. 
Mam tam swój ulubiony kamień, na którym przysiadam i patrzę na przekaźnik RTON. 
Teraz zamierzam zrobić zakręt o prawie 360stopni i obejść Łabski Szczyt od dołu. Ale będąc tak blisko Śnieżnych Kotłów nie mogę sobie odmówić chociaż rzucenia okiem. 




Dobra, dosyć ;p 

Idę z powrotem :) 


czwartek, 27 czerwca 2024

Śnieżka - Szrenica (36)

 Wracam, wracam... 


I już minęłam Wielki Szyszak. Na czubku pomnik cesarza Wilhelma. 


Za chwilę będę nad Śnieżnymi Kotłami. 
Jeszcze jacyś pojedynczy ludzie są. 


Bez ludzi ;p 


Z wyjątkowymi ludźmi. 
Tak, tak, dobrze widzicie, sesja ślubna. :) 


Od lewej Łabski Szczyt, w oddali Szrenica, na czubku schronisko. 

Więcej zdjęć z tej wyprawy nie mam, bo już byłam za bardzo zmęczona. 

Ale doszłam!!! 

Pokonałam całą trasę od podnóża Śnieżki (przy Kopie) , do podnóża Szrenicy (zeszłam przez schronisko Pod Łabskim Szczytem. 

Bardzo byłam z siebie dumna, a moi gospodarze jak mnie zobaczyli z balkonu to zaczęli krzyczeć i bić mi brawo :)))