Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bradlerov Bouda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bradlerov Bouda. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 stycznia 2020

Duża pętla (4)

Idziemy na Ptasi Kamień!


Trasa prowadzi pod górę. Znacznie pod górę. Szczerze mówiąc to będąc przy Bradlerov Boudzie widziałam jakąś ścieżkę ostro pod górę, ale pomyślałam, że nie możliwe, że to ta droga, za stromo. A potem się okazało, że jednak... ;)
Zobaczcie, gdzie schronisko jest. Tyle się już wspięłam.


Widoki nadal wspaniałe.


I to rekompensuje każdą wylaną kroplę potu. :D 


Daleko w dole malutka Bradlerov Bouda. 


I wreszcie jest!


Nie weszłam na szczyt tych skałek. Przyznaję bez bicia, że się zmęczyłam tym podejściem. Przeszło mi nawet przez myśl, żeby wracać, ale wtedy za kolejnym zakrętem wyłonił się ten widok.


Widzicie te maleńkie domki w dole? Po lewo to już Odrodzenie!!! Tak daleko zaszłam!!!
To mnie bardzo podniosło na duchu, po czym rzuciłam okiem na mapę i okazało się, że już mam niedaleko do Petrovki, gdzie można zrobić zakręt na polska stronę i wracać.


No i w sumie za chwilę wyłoniła się Petrovka.
W chwili kiedy do Was o tym piszę, już działa na całego, ale wtedy był to bardziej plac budowy i ciężko było zrobić zdjęcie tak, żeby nie było widać rusztowań i ciężkiego sprzętu. ;) W zasadzie nawet zahaczyłam trochę o ten plac budowy, ale o tym następnym razem. :)

środa, 22 stycznia 2020

Duża pętla (3)

Krótki odpoczynek w Martinovej Boudzie i ruszamy dalej.


Po prawej stronie - góry i doliny. A po lewej tylko trochę góry - bo idziemy praktycznie szczytem.


I kolejne rozstaje - Pod Martinovkou, gdzie ruszam w kierunku Bradlerov Bouda.


A oto i ona.


Tu się trochę zakręciłam, jak na karuzeli. ;) Jak kiedyś tam dojdziecie i będziecie szukać ciągu dalszego szlaku, to informuję, że trzeba przejść wzdłuż budynku w lewo. Mnie w końcu pomogli jacyś Niemcy, ja po Niemiecku nie mówię, oni nie mówili po angielsku, ale na migi i z mapą daliśmy radę. Pan był tak uprzejmy, że zostawił mnie ze swoją żoną (chyba ;p) przy stole nad mapą, a sam obiegł całe schronisko dookoła i w ten sposób wykrył, gdzie trzeba iść. :)


Ciąg dalszy pięknych widoków.


Widać trasy narciarskie Święty Piotr.


A tam w dole - Spindlerovy Młyn.


Uzupełniam zapasy wody w organizmie i w butelce i ruszam dalej. Ptasi Kamień brzmi bardzo zachęcająco, a to następny punkt na trasie.

wtorek, 26 listopada 2019

Kotel (7)

Jestem nadal przy Vrbatovej Boudzie i podziwiam widoki.


Dolina Łaby i czubek Śnieżki. Widać też schronisko Odrodzenie i Spindlerową Boudę, a bliżej lewej strony zdjęcia - Bradlerov Boudę.


Czarna Przełęcz.


Chmurka nad doliną, cień w dolinie.


Przekaźnik, Łabski Szczyt, a nad Doliną Łaby - schronisko Labska Bouda.


Zarośla i Śnieżka.


Bunkier. Ten można zwiedzać.


Bradlerov Bouda - tam na łące. A tu niżej ścieżka do Panczavy, którą zaraz będę szła.


O, widzicie, niektórzy już idą. ;)
To z tą serią zdjęć wiąże się historyjka. Stałam tam i jaki widzicie sami - robiłam zdjęcia na wszystkie strony świata. A na twarzy cielęcy uśmiech. ;) Aż jacyś Czesi nie wytrzymali i zapytali, czy mi się podoba i skąd jestem i w ogóle wywiad cały. ;) Pogadaliśmy a ja... dalejże jeszcze filmik kręcić. :D Po prostu pełen zachwyt, łzy w oczach ze szczęścia, bicie serca i miękkie nogi. :)