Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kopa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kopa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 czerwca 2024

Śnieżka - Szrenica (36)

 Wracam, wracam... 


I już minęłam Wielki Szyszak. Na czubku pomnik cesarza Wilhelma. 


Za chwilę będę nad Śnieżnymi Kotłami. 
Jeszcze jacyś pojedynczy ludzie są. 


Bez ludzi ;p 


Z wyjątkowymi ludźmi. 
Tak, tak, dobrze widzicie, sesja ślubna. :) 


Od lewej Łabski Szczyt, w oddali Szrenica, na czubku schronisko. 

Więcej zdjęć z tej wyprawy nie mam, bo już byłam za bardzo zmęczona. 

Ale doszłam!!! 

Pokonałam całą trasę od podnóża Śnieżki (przy Kopie) , do podnóża Szrenicy (zeszłam przez schronisko Pod Łabskim Szczytem. 

Bardzo byłam z siebie dumna, a moi gospodarze jak mnie zobaczyli z balkonu to zaczęli krzyczeć i bić mi brawo :))) 


wtorek, 9 kwietnia 2024

Śnieżka - Szrenica (1)

 Pewnego pięknego sierpniowego dnia miałam plan pojechać do Karpacza. Oczywiście jak to u mnie - poprzedniego dnia nigdy nie wiem, jak moje samopoczucie i siły będą wyglądały następnego dnia. Jechałam z myślą : może wrócę na nogach, może wejdę na Śnieżkę, może się pokręcę po Karpaczu. Rano poczułam, że ta ostatnia opcja szczęśliwie nie będzie konieczna. 


Dojechałam wcześnie do Karpacza i stwierdziłam, że próbuję wrócić do Szklarskiej na nogach górami. Żeby oszczędzić siły wybrałam wjazd na Kopę i to pełny, łącznie z tymi śmiesznymi pomarańczowymi gondolkami. 


 Jest królewna :) 


Wjechałam na górę. 


Piękna jesteś, ale dziś na Ciebie nie wchodzę. ;) 

A tak w ogóle to jak patrzę na to zdjęcie, to od razu widzę tych dwóch turystów spadających do kotła Rynną Śmierci.... 


Uwielbiam te górskie drogowskazy. :) 


poniedziałek, 7 czerwca 2021

Śnieżka (9)

 Schodzę ze Śnieżki Drogą Jubileuszową. 


Po prawo Droga Śląska, na wprost Dom Śląski. 


Skalne rumowisko na zboczach Śnieżki. 


A u góry ludzkie mróweczki wchodzą pod górę. I ja tamtędy weszłam! Nieprawdopodobne! 


I już przy Domu Śląskim. 
Zakupy pamiątek były, w toalecie odstałam swoje. ;) 


Tu zrobiłam sobie jeszcze przystanek na konsumpcję i podziwianie swojego wyczynu, a raczej miejsca, na którym się odbył. 


A potem z Kopy na dół wyciągiem. 

Podjęłam próbę dotarcia do Świątyni Wang, a potem zwiedzenia kawałka Karpacza, ale obie próby szybko się skończyły, za bardzo byłam zmęczona. Po prostu siedziałam czekając na autobus powrotny do Szklarskiej Poręby i wspominając. :) 


poniedziałek, 24 maja 2021

Śnieżka (2)

 Wjazd na Kopę ciąg dalszy.


Całkiem długi ten wjazd! 


Tradycyjnie oglądam się też za siebie. 


 
I już na górze! Królewna pięknie wygląda. Korci mnie podejść bliżej, więc idę. ;) 


Uwielbiam drogowskazy. Takie pamiątki typu "Byłam tu". 


Trasa wiedzie po płaski, spacerkiem w miarę szybkim podążam naprzód, Widać Dom Śląski. Plan zakłada, że do niego dotrę i finito! ;) 


Trochę Orodruina, no nie? 


Widać obie trasy, tę stromą, pod górę tylko, i tę dookoła łagodniejszą, z ruchem dwukierunkowym. 


A to Łomniczka, niedaleko ma źródło. 


sobota, 22 maja 2021

Śnieżka (1)

 Pewnego dnia wybrałam się do Karpacza. Bez specjalnych zamiarów wspinaczkowych. 


Przyjechałam autobusem do Białego Jaru. Już po drodze Śnieżka tak pięknie wyglądała, że zaczęło mi po głowie chodzić, żeby sobie wjechać chociaż na Kopę. 


Najpierw sobie wsiadłam w taką pomarańczową gondolkę. 
 

Fajnie powoli sobie jechała. Potem podeszłam kilka kroków i stanęłam w kolejce do wjazdu. Była dość długa, ale wiecie jak to jest, jak już się stanie, to potem głupio nagle wyjść z kolejki w połowie drogi. ;p 
 

Odstałam swoje i wsiadłam, z bardzo miłymi ludźmi na urlopie, z którymi pogadałam o okolicy. 


Oczywiście jednocześnie podziwiałam widoki. 


Widać Śnieżkę. :) 


Przed nami Kopa. 

A to widok na prawo. Oj cudnie...