Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karpacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karpacz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 kwietnia 2024

Śnieżka - Szrenica (1)

 Pewnego pięknego sierpniowego dnia miałam plan pojechać do Karpacza. Oczywiście jak to u mnie - poprzedniego dnia nigdy nie wiem, jak moje samopoczucie i siły będą wyglądały następnego dnia. Jechałam z myślą : może wrócę na nogach, może wejdę na Śnieżkę, może się pokręcę po Karpaczu. Rano poczułam, że ta ostatnia opcja szczęśliwie nie będzie konieczna. 


Dojechałam wcześnie do Karpacza i stwierdziłam, że próbuję wrócić do Szklarskiej na nogach górami. Żeby oszczędzić siły wybrałam wjazd na Kopę i to pełny, łącznie z tymi śmiesznymi pomarańczowymi gondolkami. 


 Jest królewna :) 


Wjechałam na górę. 


Piękna jesteś, ale dziś na Ciebie nie wchodzę. ;) 

A tak w ogóle to jak patrzę na to zdjęcie, to od razu widzę tych dwóch turystów spadających do kotła Rynną Śmierci.... 


Uwielbiam te górskie drogowskazy. :) 


środa, 9 czerwca 2021

Śnieżka (10)

 Na zakończenie mam dla Was film. :) 


Od Domu Śląskiego, przez Drogę Śląską, Karpacz, rumowiska i skały, Jelenią Górę, aż po drogę na Jelenkę. 

To była wyprawa. :) :) :) 


poniedziałek, 7 czerwca 2021

Śnieżka (9)

 Schodzę ze Śnieżki Drogą Jubileuszową. 


Po prawo Droga Śląska, na wprost Dom Śląski. 


Skalne rumowisko na zboczach Śnieżki. 


A u góry ludzkie mróweczki wchodzą pod górę. I ja tamtędy weszłam! Nieprawdopodobne! 


I już przy Domu Śląskim. 
Zakupy pamiątek były, w toalecie odstałam swoje. ;) 


Tu zrobiłam sobie jeszcze przystanek na konsumpcję i podziwianie swojego wyczynu, a raczej miejsca, na którym się odbył. 


A potem z Kopy na dół wyciągiem. 

Podjęłam próbę dotarcia do Świątyni Wang, a potem zwiedzenia kawałka Karpacza, ale obie próby szybko się skończyły, za bardzo byłam zmęczona. Po prostu siedziałam czekając na autobus powrotny do Szklarskiej Poręby i wspominając. :) 


sobota, 5 czerwca 2021

Śnieżka (8)

 

Ostatnie chwile na czubku Śnieżki. 


Stacja Meteorologiczna. 


Ludzie odpoczywają na murku. 


Latający talerz. 


Wejście od tyłu. 


Słońce zaszło. 


Schodzę właśnie tą drogą. A tam w dole ludzie wędrują dalej, następny punkt na tej trasie to Jelenka.


Droga Śląska w całej okazałości. 

Szacunek dla wszystkich, którzy wchodzą nią na nogach z Karpacza na samą Śnieżkę. 


czwartek, 3 czerwca 2021

Śnieżka (7)

 Nie spodziewałam się ruszając rano z domu, że znajdę się na Śnieżce. :) 


Podziwiam wspaniałe widoki i się cieszę. 


Bardzo jestem z siebie dumna, że weszłam, nie sądziłam, że dam radę. :) 


Fotografuję każdy kawałek przestrzeni, bo nie wiadomo, czy jeszcze kiedyś mi się to uda. 


Przy okazji zdałam sobie sprawę z tego, że poprzednio na Śnieżce byłam dziesięć lat wcześniej i to prawie co do dnia. :D 


Cały czubek! Po lewo widać zabudowania czeskiej infrastruktury. Tam jest toaleta i cos można zjeść. Okropna buda moim zdaniem. Szkoda, że nie ma już restauracji (z toaletą) w Stacji Meteo po naszej stronie. 


Czeska Śnieżka. ;) 


1603!!!! :D 


Zbieram się do zejścia. 

Ładna ta droga dalej. ;) 


wtorek, 1 czerwca 2021

Śnieżka (6)

 Dalejże, pod górę! Już niedaleko!


Robi się kamieniście. 


Pomnik dwóch Czechów z ich Służb Górskich, którzy zginęli podczas akcji na Śnieżce w 1975 roku. 


Ostatnie metry. 


Przez całą drogę się mijałam z dwiema paniami, raz one odpoczywały  a ja szłam, a za chwilę odwrotnie. A potem ruszyłam z kopyta jak zobaczyłam jak już blisko. 


Jestem!!!!! Weszłam na Śnieżkę!!!! 
To Stacja Meteorologiczna.


A to kaplica. 


Najpiękniejsze są jednak widoki na góry, czyli w dół! 

Podchodzę do krawędzi. ;) 


niedziela, 30 maja 2021

Śnieżka (5)

 Wspinamy się dalej!


Jestem na następnym zakręcie. 


Ależ pięknie! 
Po prawo widać nitkę czerwonego szlaku, którym ludzie wchodzą z Karpacza, tzw Śląska Droga. Oj, stromo. 
Na wprost droga z góry, po lewo dołącza do niej ścieżka, którą wchodzę. 
Centralnie - Dom Śląski. 
Dalej droga w kierunku Śnieżnych Kotłów i Szrenicy. 


Łańcuchy stanowią pewną ochronę. 
A w dole ścieżynki... 


Po stronie czeskiej coś jakby leje...


Kamienie, zieloność, dolina. Po czeskiej stronie pod Śnieżką też jest pięknie! 


Nie tylko ja muszę odpoczywać. ;p To pocieszające. 


Przystanek na kamieniach z widokiem na Dolinę Rudneho Potoka.

Punkt widokowy. Zaraz i ja tam wejdę, tylko odpocznę . 


piątek, 28 maja 2021

Śnieżka (4)

 Jestem pod Śnieżką. 


Idzie wężyk ludzi pod górę. 


Stałam tak pod tym drogowskazem i stałam, myślałam chyba z kwadrans. I wiecie co? Zdecydowałam, że wchodzę na Śnieżkę! 


Jak pomyślała, tak zrobiła. ;)


I szalona, poszłam tą ostrzejszą trasą. ;p Tu w dole widać tę łagodniejszą. 


Wchodzę! Powolutku. 


Kocioł po czeskiej stronie. 


Kamienna obramówka szlaku. 


Mały przystanek na oddychanie i sprawdzenie co za plecami. A za plecami - pięknie! 

Dobrze, że tu można iść tylko pod górę - jak się zatrzymuję, to inni bez problemu mnie wyprzedzają.