Jestem pod Śnieżką.
Idzie wężyk ludzi pod górę.
Stałam tak pod tym drogowskazem i stałam, myślałam chyba z kwadrans. I wiecie co? Zdecydowałam, że wchodzę na Śnieżkę!
Jak pomyślała, tak zrobiła. ;)
I szalona, poszłam tą ostrzejszą trasą. ;p Tu w dole widać tę łagodniejszą.
Kocioł po czeskiej stronie.
Kamienna obramówka szlaku.
Mały przystanek na oddychanie i sprawdzenie co za plecami. A za plecami - pięknie!
Dobrze, że tu można iść tylko pod górę - jak się zatrzymuję, to inni bez problemu mnie wyprzedzają.