niedziela, 21 lutego 2021

Kotlina Jeleniogórska (1)

Dziś zaczynamy nową wyprawę. Cały dzień w Kotlinie Jeleniogórskiej. Tym razem samochodem z moimi znajomymi, bez transportu własnego by się to nie bardzo udało (nie w jeden dzień - to mam na myśli). 


Zaczynamy od Wodospadu Podgórnej w miejscowości Przesieka. 


Dojazd serpentynami, a od parkingu krótki kawałek lasem. 


Tak wygląda z góry. 


Na mostku zawsze dużo ludzi, bo to dobry punkt widokowy. 


Po drugiej stronie jest cos w rodzaju tarasu z ławeczkami i można posiedzieć nad Podgórną i odpocząć.

 
Choć ja zdecydowanie wolę na skałkach, z nogami w wodzie. A woda, tradycyjnie zimna. :) 


Zimno nie przeszkadza ludziom w kąpieli, bo jest to jedyny wodospad w Karkonoszach, gdzie można się kąpać. Zimą przyjeżdżają tu morsy. :) 


Po dłuższych przymiarkach udało mi się złapać cały wodospad i bez ludzi. ;) 


sobota, 13 lutego 2021

Doliną (5)

 Podejście pod górę jest ciężkie, zatrzymuję się co zakręt na parę oddechów. 


Zaglądam na spływającą w dół Łabę. 


Wszystko tu w okolicy jest z Łabą skojarzone. 
 

Mijam Labską Boudę i dochodzę do Źródeł Łaby. 


Jest na tyle późno, że nie ma już tu prawie ludzi, więc mogę bez zakłóceń zrobić zdjęcie herbów miast, przez które Łaba przepływa.


Oraz samego źródła. W ciągu dnia też nie bardzo można sfotografować, bo ludzie zasiadają na tej cembrowinie i studzą tyłki, nie zwracając uwagi na to, że ktoś może chcieć zdjęcie źródeł bez tych ozdobników. 


Tak Łaba płynie dalej. 


Koniec wyprawy! 

czwartek, 11 lutego 2021

Doliną (4)

 Dolina Łaby jest bardzo zielona. 


Ciągle jeszcze wypatruję Panczavy na zboczu. 


Trochę widać. ;) 


Od samej góry. 


A tam na szczycie Labska Bouda.  Tam musze się wdrapać w drodze powrotnej. 


Ale na razie jeszcze odpoczynek przy Łabie. Można nóżki pomoczyć. 


Wchodzę pod górę. Mijam nagie skały, które z daleka wyglądają jak lodowiec. 


Zakosami pod górę. 

Trzeba odpocząć.... ;) 

poniedziałek, 8 lutego 2021

Doliną (3)

Schodzę na samo dno Doliny Łaby.


Ścieżka miejscami jest dość wąska, z prawej skały, z lewej przepaść. 


Gdzieś wyżej wyrwało drzewo i można je oglądać przy samej ścieżce dokąd się zsunęło. Cały system korzeniowy widać. 


Na samym dole przekraczamy Łabę uroczym mostkiem. 


Po lewej ręce mamy teraz zbocze z wodospadem Panczavy. A ta wystająca skała na czubku do okolice Ambrożovej Vyhlidki. 


Przy ścieżce skała w kształcie głowy. 


I już jestem u stóp Wodospadu Panczavy. To najwyższy wodospad w okolicy. 


Dalej ścieżka prowadzi do Spindlerowego Mlyna. Jeszcze osiem kilometrów. Tam już nie idę.


Przysiadam coś zjeść, a potem w tył zwrot, bo trzeba będzie jeszcze podejść pod tę górę!!! 


sobota, 6 lutego 2021

Doliną (2)

 Po dłuższym przyglądaniu się kaskadzie, zejdziemy niżej w Dolinę Łaby. 


Tak wygląda platforma widokowa nad Kaskadą Łaby z pewnej odległości. 


A potem ścieżką niebieski szlakiem w stronę Spindlerowego Mlyna w dół. 


Uwielbiam widok na Dolinę Łaby z tej ścieżki. 


Ścieżka ma mnóstwo zakrętów, bo trzeba trawersować ostre zbocze. 


Przy ścieżce piękne skały. 


Mniej więcej w połowie drogi można podglądać Łabę pod kaskadą. 


Taki sobie wyżłobiła wąwóz! 


Od teraz Łaba będzie nam cały czas towarzyszyć z boku. 

środa, 3 lutego 2021

Doliną (1)

 Nie ma to tamto, chmury się podnoszą, ja schodzę w dół. 


W Dolinę Łaby. 


Łaba w stanie początkowym. :) 


Mostek na Łabie przy dojściu do wodospadu. 


A otóż i zaczyna się Kaskada Łaby. 


A tak leci w dół. 


Nie wychylać się za barierkę! Kto tam chce spaść?! ;) 


To jeszcze zdjęcie w poziomie. 


Szkoda, że nie słyszycie jak szemrze. 

poniedziałek, 1 lutego 2021

Kamenna Studenka

 Od Śnieżnych Kotłów skręcając na żółty szlak zwany Konska Cesta idzie się obok Kamiennej Studni. Trzeba kawałeczek w bok odejść, dosłownie minutkę. 


Bardzo lubię to miejsce, ze względu na spokój, ciszę, widoki i pyszna wodę. 


Pod dachem mieszka sobie pająk. Trochę mu pomoczyło domek. 


Woda płynie potem w dół i dołącza do Łaby. 


Tego dnia było zbyt mokro na siedzenie, ale zazwyczaj się kładę na tej łące i podziwiam chmury. 


Pięknie kwitnie wszystko co może. :)