Ruszamy do Wodospadu Panczavy.
Po prawo wodospad, w dole Łaba płynie. Bo Panczava właśnie tu wpada do Łaby. Krótka rzeczka, za to najwyższy wodospad!
Ruszamy do Wodospadu Panczavy.
No dobrze, wodospad Panczavy od dołu obejrzany, zbocza Łabskiego Dołu obejrzane, zawracam.
Dziś Łaba płynąca.
Na początku ścieżka, którą przyszłam, potem Dolina Łaby, Łaba płynąca w dół, Łaba pod stopami, Łaba spływająca z góry i na koniec widać skąd Łaba płynie i przy okazji jak głęboko już zeszłam.
Dziś pokonujemy kolejne zakręty i schodzimy zakosami w dół.
Patrzymy na Kaskady Łaby.
Schodzimy nad Łabę.
Powoli wycieczka dobiega końca.
Podejście pod górę jest ciężkie, zatrzymuję się co zakręt na parę oddechów.