Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łaba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łaba. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 kwietnia 2025

Ulubiona pętelka w dwóch pogodach (24)

 Ruszamy do  Wodospadu Panczavy. 


Przekraczam Panczavę po kamieniach. 


Urwisko nad Doliną Łaby. 


Po prawo wodospad, w dole Łaba płynie. Bo Panczava właśnie tu wpada do Łaby. Krótka rzeczka, za to najwyższy wodospad! 


Minimalnie inne ujęcie. 


Rozlewisko przed samym wodospadem. 

środa, 15 lutego 2023

Na dnie Doliny Łaby (15)

 No dobrze, wodospad Panczavy od dołu obejrzany, zbocza Łabskiego Dołu obejrzane, zawracam. 


Ale ekstra skały w zieleni. 


Łaba. Już trochę większa nisz na górze. 


Zawsze tu przysiadam. A pewnego razu nawet się wykąpałam. Cała. Uwierzycie, że da się na takiej płyciźnie wykąpać? Otóż jeśli dookoła jest 37 stopni, a przed Wami wspinaczka na górę, to się da. Wszystko się da, byle się trochę ochłodzić. 


Bliżej skał. 


Rumowisko. 


wtorek, 7 lutego 2023

Na dnie Doliny Łaby (11)

 Dziś Łaba płynąca.



Na początku ścieżka, którą przyszłam, potem Dolina Łaby, Łaba płynąca w dół, Łaba pod stopami, Łaba spływająca z góry i na koniec widać skąd Łaba płynie i przy okazji jak głęboko już zeszłam. 


niedziela, 5 lutego 2023

Na dnie Doliny Łaby (10)

 W drodze na dół. 


Łaba. 


Szkoda, że nie ma podejścia do samego wodospadu od dołu...


Dolina Łaby 


 Pokonuję kolejne zakręty schodząc. 


Jesteśmy na dole. :) 


piątek, 3 lutego 2023

Na dnie Doliny Łaby (9)

 Dziś pokonujemy kolejne zakręty i schodzimy zakosami w dół. 


Weźcie lupę, tam w dole na środku ale bliżej przodu zdjęcia, widać maleńki kawałek Łaby, taki zakręcony. 


Zbocze, trochę skał, trochę trawy, trochę zarośli. 


Ale cudnie! 


To już tak w połowie drogi na dół. 


Łaba! 


poniedziałek, 30 stycznia 2023

Na dnie Doliny Łaby (7)

 Patrzymy na Kaskady Łaby. 


Ale wysoko, co? 


W tle Dolina Łaby. 


Łaba. 


Początek Kaskad Łaby, nad Łabą mostek (ten ze śluzą w dawnych czasach), a nad tym wszystkim góruje Labska Bouda. 


Jesli mysleliście, że to już koniec, to absolutnie nie! Zostawiamy punkt widokowy przy Kaskadach Łaby i ruszamy dalej niebieskim szlakiem - zejdziemy nim na samo dno Doliny Łaby. 

W drogę! 



sobota, 28 stycznia 2023

Na dnie Doliny Łaby (6)

 Uwaga, schodzimy do Kaskad Łaby. 


Pod górę jest tak. 


A to już platforma widokowa, wchodzimy. 


Titanic, no nie??? 


Przed nami Dolina Łaby. 


Łaba rusza w dół! 


wtorek, 24 stycznia 2023

Na dnie Doliny Łaby (4)

 Schodzimy nad Łabę. 


Widok na dalsze góry. Trochę za mgłą. 


A oto i Łaba. 


A tam mostek. 
Wiecie, że tam kiedyś była śluza? Zamykano ją, a potem otwierano, żeby ku uciesze turystów nagle spływała do wodospadu poniżej duża ilość wody. 


Łaba z mostku. 


Łaba z mostku w druga stronę, po lewo platforma widokowa, zaraz tam pójdziemy. 


wtorek, 27 grudnia 2022

Skały w wielu odsłonach (41)

 Powoli wycieczka dobiega końca. 


Jeszcze rzut oka na skały w Dolinie Łaby. 


Jak sie dobrze przypatrzeć to widać : wodospad Panczavy, Ambrożową Vyhlidkę i ludziki na ścieżce. 


Łaba. 


Mostek na Łabie, w tle Labska Bouda. 


Widok z mostka na Łabę, po prawo ścieżka, która dojdę do Labskiej Boudy. 


Jeszcze ostatni rzut oka na Karkonosze w kierunku Śnieżki. 


I powiększenie - udało mi się. 


Spod Labskiej Boudy powrót do domu tradycyjny: Źródła Łaby, Czeska Budka, schronisko Pod Łabskim Szczytem i w dół. Po drodze jak zawsze przystanek przy wodospadzie z rurą. 

Mam jeszcze kilka filmów z tej wyprawy, to następnym razem. 


sobota, 13 lutego 2021

Doliną (5)

 Podejście pod górę jest ciężkie, zatrzymuję się co zakręt na parę oddechów. 


Zaglądam na spływającą w dół Łabę. 


Wszystko tu w okolicy jest z Łabą skojarzone. 
 

Mijam Labską Boudę i dochodzę do Źródeł Łaby. 


Jest na tyle późno, że nie ma już tu prawie ludzi, więc mogę bez zakłóceń zrobić zdjęcie herbów miast, przez które Łaba przepływa.


Oraz samego źródła. W ciągu dnia też nie bardzo można sfotografować, bo ludzie zasiadają na tej cembrowinie i studzą tyłki, nie zwracając uwagi na to, że ktoś może chcieć zdjęcie źródeł bez tych ozdobników. 


Tak Łaba płynie dalej. 


Koniec wyprawy!