Ostatni rzut oka na Kamienną i idziemy dalej w dół.
Dzwonek karkonoski przy drodze.
I już zbliżam się do Leśniczówki.
Powrót wypadł mi przez Krucze Skały.
Pod słońce.
Po mgle już ani śladu. ;)
czwartek, 16 lipca 2020
wtorek, 14 lipca 2020
We mgle (6)
Tytuł posta nadal "We mgle" bo to ta sama wycieczka jeszcze, choć mgła już opadła w dużej części.
Dziś skupimy się nad rzeką Kamienną i jej różnymi dopływami.
To tu własnie maleńkie strumyczki łączą się w jedna rzekę.
I jak widać jest też tama i staw, a w zasadzie nie jeden.
Tędy też płynie.
I jeszcze jeden zbiornik.
I mini kaskady.
Cały ten teren jest po prostu śliczny.
A na koniec weszłam na tamę!
Dziś skupimy się nad rzeką Kamienną i jej różnymi dopływami.
To tu własnie maleńkie strumyczki łączą się w jedna rzekę.
I jak widać jest też tama i staw, a w zasadzie nie jeden.
Tędy też płynie.
I jeszcze jeden zbiornik.
I mini kaskady.
Cały ten teren jest po prostu śliczny.
A na koniec weszłam na tamę!
niedziela, 12 lipca 2020
We mgle (5)
Między Owczymi Skałami a Jakuszycami zawsze można spotkać piękne okazy naparstnicy.
Białe.
Różowe.
Prawie biała zieleń plus szyszeczki.
Pochylone nad drogą.
Przewrócone do wody.
Kamienna.
Moje zwyczajowe miejsce odpoczynku.
Piasek, woda i zieleń.
Białe.
Różowe.
Prawie biała zieleń plus szyszeczki.
Pochylone nad drogą.
Przewrócone do wody.
Kamienna.
Moje zwyczajowe miejsce odpoczynku.
Piasek, woda i zieleń.
piątek, 10 lipca 2020
We mgle (4)
Jesteśmy już prawie na Owczych Skałach.
To ostatni kawałek ścieżki.
Teraz to już zupełnie jak zamek wyglądają.
A to moja ulubiona skała Owczych Skał, na którą zawsze wchodzę i sobie tam siedzę.
Widok dziś jest oczywiście ... mglisty. ;) Ale od czego wyobraźnia, tam jest Szrenica, a tam Hala Szrenicka. No. :D
Same Skały już się odsłoniły.
Widać wszystko do samego czubka.
A to ścieżka za Owczymi Skałami.
Ruszamy do Jakuszyc!
To ostatni kawałek ścieżki.
Teraz to już zupełnie jak zamek wyglądają.
A to moja ulubiona skała Owczych Skał, na którą zawsze wchodzę i sobie tam siedzę.
Widok dziś jest oczywiście ... mglisty. ;) Ale od czego wyobraźnia, tam jest Szrenica, a tam Hala Szrenicka. No. :D
Same Skały już się odsłoniły.
Widać wszystko do samego czubka.
A to ścieżka za Owczymi Skałami.
Ruszamy do Jakuszyc!
środa, 8 lipca 2020
We mgle (3)
Opuszczamy Karkonoski Park Narodowy.
Ten strumień to jego granica.
Zachwycające drzewa.
W różnych ujęciach.
Naturalna brama.
W dolinie tradycyjnie układam stosik na kamieniu.
A potem ścieżką przez pola jagodowe.
Mgła jak widać trochę zaczyna się unosić.
I już całkiem niedaleko widać Owcze Skały. Jak ruiny zamku!
Ten strumień to jego granica.
Zachwycające drzewa.
W różnych ujęciach.
Naturalna brama.
W dolinie tradycyjnie układam stosik na kamieniu.
A potem ścieżką przez pola jagodowe.
Mgła jak widać trochę zaczyna się unosić.
I już całkiem niedaleko widać Owcze Skały. Jak ruiny zamku!
poniedziałek, 6 lipca 2020
We mgle (2)
Przy mgle jest też fajne to, że wilgoć cudownie osadza się na roślinach.
A potem w pobliżu zamajaczyło schronisko Na Hali Szrenickiej.
Nie wchodziłam, ruszyłam dalej. wąska ścieżką w kierunku Owczych Skał.
Strumyczek zarośnięty.
Dobrze, że ścieżka z kamieni, bo można byłoby zabłądzić.
W tej mgle małe białe kwiatki wyglądają jak rozsypane koraliki.
I uwaga!
No stało się!
Mgła jak z horroru i w tej mgle COŚ....
Niedźwiedź? Duch Gór? Diabeł Rogaty?
Naprawdę mnie przestraszył!
Nawet z bliska wygląda groźnie, prawda? ;)
A potem w pobliżu zamajaczyło schronisko Na Hali Szrenickiej.
Nie wchodziłam, ruszyłam dalej. wąska ścieżką w kierunku Owczych Skał.
Strumyczek zarośnięty.
Dobrze, że ścieżka z kamieni, bo można byłoby zabłądzić.
W tej mgle małe białe kwiatki wyglądają jak rozsypane koraliki.
I uwaga!
No stało się!
Mgła jak z horroru i w tej mgle COŚ....
Niedźwiedź? Duch Gór? Diabeł Rogaty?
Naprawdę mnie przestraszył!
Nawet z bliska wygląda groźnie, prawda? ;)
sobota, 4 lipca 2020
We mgle (1)
Wiadomo, że jak ktoś jest w danym miejscu pierwszy raz i ma tylko kilka dni na chodzenie, mgła wywołuje u niego niezbyt dobry nastrój. No bo widoków nie będzie. Ale dla mnie mgła jest krainą nowych możliwości. :)
Nawet wjazd na Szrenicę jest całkiem innym doświadczeniem.
Nigdy nie rezygnuję więc z wędrówek kiedy rano budzę się w mleku.
Nastrój jest.
Czasem jak z horroru. ;)
No i oczywiście trzeba zwracać uwagę na zupełnie coś innego, szczegóły w pobliżu.
Bo dalej wzrok nie sięga...
Najśmieszniej jest jak jest tablica, na której można zobaczyć, co byłoby widać, gdyby było coś widać. :D
Tu miały być Końskie Łby, bo tego dnia fantazja poprowadziła mnie na Owcze Skały.
Nawet wjazd na Szrenicę jest całkiem innym doświadczeniem.
Nigdy nie rezygnuję więc z wędrówek kiedy rano budzę się w mleku.
Nastrój jest.
Czasem jak z horroru. ;)
No i oczywiście trzeba zwracać uwagę na zupełnie coś innego, szczegóły w pobliżu.
Bo dalej wzrok nie sięga...
Najśmieszniej jest jak jest tablica, na której można zobaczyć, co byłoby widać, gdyby było coś widać. :D
Tu miały być Końskie Łby, bo tego dnia fantazja poprowadziła mnie na Owcze Skały.
czwartek, 2 lipca 2020
Ukochany widok
Na Mokrej Drodze mam swój ulubiony punkt widokowy. Siadam sobie na ogromnym głazie, zawsze nagrzanym słońcem (tak się składa ;p) i sobie po prostu patrzę.
Bo jest co podziwiać!
Bo jest co podziwiać!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















































