Spacer po deszczowej Jizerce mi nie zaszkodził, nie przeziębiłam się ani nic.
Ale następnego dnia lało jeszcze bardziej.
Tak lało. To widok z okna. Spędziłam dzień odpoczywając i słuchając deszczu.
Spacer po deszczowej Jizerce mi nie zaszkodził, nie przeziębiłam się ani nic.
Ale następnego dnia lało jeszcze bardziej.
Tak lało. To widok z okna. Spędziłam dzień odpoczywając i słuchając deszczu.
Mimo klęski mostowej i wizji powrotu do Harrachowa w deszczu jeszcze chwilę stoję tu.
Dziś się wyda, dlaczego tytuł tej serii zawiera w sobie dwa mosty (już były) i klęskę.
Po raz kolejny dotarłam do Jizerki.
W takim deszczu jeszcze tu nie byłam.
Ale parę zdjęć strzeliłam.
Już niedaleko do Jizerki.