Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Most Karola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Most Karola. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 sierpnia 2024

Dwa mosty i klęska (12)

 Dziś się wyda, dlaczego tytuł tej serii zawiera w sobie dwa mosty (już były) i klęskę. 


Ale na razie łączka. Piękna! 


Leje. Idę w stronę Mostu Karola na Izerze zmierzając do Orlego. 


Jest Izera. 
Dziś mam dość wody z góry, nie będę się kąpać. 


A oto Most Karola. 


O - o !!! Dlaczego tam jest barierka? Dlaczego tam wiszą kartki?


To to klęska.... 

Nie dojdę tędy do Orlego ani Jakuszyc na pociąg. 

Zawracam. W tym deszczu. Nie jest ciekawie...


wtorek, 27 sierpnia 2024

Dwa mosty i klęska (11)

 Po raz kolejny dotarłam do Jizerki. 

W takim deszczu jeszcze tu nie byłam. 

Ale parę zdjęć strzeliłam. 


Tym deszcz nie przeszkadza. 


A tym to nawet dobrze robi. 


Zakręcam i mam Bukovec po prawo. 


Idę w stronę Orlego. 


Woda na igiełkach. 


niedziela, 11 kwietnia 2021

Polsko - czeskie Izery (8)

 No to kąpiemy się w Izerze!


Wodne zakamarki. 


Most na Izerze. Ostatnie moje przejście nim. Potem już wisiała kartka, że zakaz wejścia, bo grozi zawaleniem...


Idę w kierunku Orlego. 


Nie jest to długa droga, kwadrans i już widać Stację Turystyczna Orle. 


Druga część zabudowań. 


Zegar słoneczny. Z tego punktu zaczyna się trasa do Chatki Górzystów, przy której są kamienie oznaczające kolejne planety, w takiej odległości od siebie, żeby oddać proporcje Układu Słonecznego. 


Jestem trochę zmęczona, więc nie idę na czerwony szlak przez Samolot, tylko ruszam w dół trasą narciarsko - rowerową. 


Następny punkt to Rozdroże Pod Działem Izerskim. 

sobota, 4 kwietnia 2020

Jizerka inaczej (5)

Wracam z Jizerki inną drogą, kieruję się na Orle.


Trochę inny drogowskaz.


A to Most Karola na Izerze. Odpoczynek!


Zawsze siadam sobie tutaj na kamieniach, patrzę jak ludzie idą mostem i moczę się w Izerze. :)


Na moście.


Pod mostem - figura Jana Nepomucena.


Ścieżka w stronę Orlego.


Po drodze napotykamy skały. Nazywają się Granicznik, tak jak pobliski szczyt.


Jeszcze kilka kroków, wychodzimy z lasu i już widać Stację Turystyczną Orle.


Z Orlego spacerkiem wróciłam do Jakuszyc, złapałam pociąg do Szklarskiej Poręby i zakończyłam wyprawę :)