środa, 25 maja 2022

Powrót z zimowych Śnieżnych Kotłów (2)

 Dziś dużo bieli.


Trochę nadciągają już chmury. Od jutra prognoza przewidywała śnieg. I widać, że się sprawdzi. 


Biel aż po horyzont. 


Labski Dul już daleko za plecami. Fajnie wyglądają górki, no nie? :)


Tam idę. Jeszcze jedna przełęcz przede mną. Patrzę na zegarek - powinnam zdążyć na wyciąg. Ale na razie jeszcze trochę pospieszam, bo spóźnić się 10 minut nie chciałabym. 


Ślady narciarskie pod chmurami. 


A z tej strony jeszcze niebo całkiem niebieskie. I ślady nart. 

 

28 komentarzy:

  1. pięknie- zimą przytulanie jest odruchem, to nie trzeba do tego dorabiać żadnych filozofii, wystarczy zwykłe zimno :P:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Me encantan los paisajes nevados. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szczęście w odległości godziny drogi masz do wyboru 3 schroniska - w tym jedno na samym szczycie Szrenicy, można rozważyć nocleg w razie spóźnienia na wyciąg, może być ciepło, miło i baśniowo. Na zdjęciach bowiem jest miło i baśniowo, ale chyba już nie tak ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale chyba bym w tym momencie jednak zaryzykowała zejście, bo jednak na dole nocleg czeka, wszystkie rzeczy, rano sniadanko itd. :) Ale nie chciałam schodzić, to był pierwszy dzień zimowych gór, chciałam łatwą trasę, po równym. Zejście byłoby trudne. Stąd pośpiech. :)

      Usuń
  4. Sprzeczność jest wyzwaniem dla mózgu. Tu wiosna... tu zima

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny ten zimowy krajobraz :D Super zdjęcia!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne widoki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zimowe widoki.

    OdpowiedzUsuń