Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Borówczane Skały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Borówczane Skały. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 grudnia 2025

Piękna zimowa wyprawa (33)

 Dziś w okolicy schroniska Pod Łabskim Szczytem.


Droga, ścieżka właściwie, prosto do schroniska. 


Do schroniska nie wchodzę, za to oglądam się za siebie na Łabski Szczyt i w stronę Śnieżnych Kotłów. 


Borówczane Skały. 


Zostawiam schronisko i idę w dół. W oddali Kotlina Jeleniogórska. Po prawo Borówczane Skały. 
Wydeptana ścieżka to Stara Droga. 


Nawet solidnie wydeptana. :) 


poniedziałek, 8 grudnia 2025

Piękna zimowa wyprawa (31)

 Ostatni kawałek Mokrej Drogi. 


Z widokiem na Kotlinę Jeleniogórską. 


Niby cień, niby słońce. 


Daleko daleko Śnieżne Kotły. 


Mokre Rozdroże już za chwilę, bo ze śniegu wyłania się tablica ścieżki przyrodniczej. ;) 
W tle Borówczane Skały w słońcu. 


Zaspa. Można skakać. :) 


sobota, 29 listopada 2025

Piękna zimowa wyprawa (27)

 Na Mokrej Drodze.


Z widokiem na Szklarską Porębę w dole. 


Z widokiem na Kotlinę Jeleniogórską


Z widokiem na Borówczane Skały. 


Z widokiem na Śnieżne Kotły (w chmurach). 


Z widokiem na Szrenicę ze schroniskiem i Góry Izerskie. 


poniedziałek, 12 maja 2025

Ulubiona pętelka w dwóch pogodach (32)

 Wyprawa powoli dobiega końca. 


Mijam Szrenicę.


Oglądam się na Łabski Szczyt i Śnieżne Kotły. 


Przybliżam Borówczane Skały. 


Końskie Łby, z tyłu Kopalnia Stanisław. 


Poprzednie dwa zdjęcia już też z wyciągu, tu widać kabel, więc nie da się już tego ukryć. ;p 
Szklarska z góry. 


Jedziemy w dół!


środa, 18 grudnia 2024

Łabski Szczyt (5)

 Dziś mam dla Was film.

W roli głównej jest przesuwająca się chmura. 


Widzimy schronisko Pod Łabskim Szczytem a za nim Borówczane Skały. 

Taki spektakl był tego dnia częstym zjawiskiem. Stałam sobie i patrzyłam, było to bardzo uspokajające. 

 

poniedziałek, 16 grudnia 2024

Łabski Szczyt (4)

 Lubię żółty szlak od Śnieżnych Kotłów do schroniska Pod Łabskim Szczytem, ale jakoś rzadko nim chodzę, więc teraz się napawam.  


Zbocza Łabskiego Szczytu. 


A tu już się wyłonił Łabski Kocioł, zielone dachy to schronisko Pod Łabskim Szczytem. 


Borówczane Skały.


W przybliżeniu. 


Nieco bliżej schroniska. Zobaczcie jak fajnie przedzielone słońcem i cieniem na pół. 

wtorek, 12 grudnia 2023

W poszukiwaniu jesieni (2)

Pierwsze zdjęcia październikowej Szklarskiej Poręby.


Widok z dworca na Karkonosze. 


Widok z dworca na Wysoki Kamień. 


Jest trochę kolorów! 


Zdaje się, że uwiecznię każde kolorowe drzewko w mieście ;p 


Borówczane Skały na przodzie, po lewo przekaźnik RTV nad Śnieżnymi Kotłami, po prawo Łabski Szczyt. 


 Szrenica nad kolorowymi drzewami. 


niedziela, 24 września 2023

Zimowy spacer niespodziewanie wydłużony (14)

 Dumna z siebie, że doszłam zimą do schroniska Pod Łabskim Szczytem, zaczynam wracać. 


A po prawo ze śniegu wyłoniły się Borówczane Skały. 


Ale tam nie pójdę. ;p 


Za drzewami. 


W zbliżeniu. 


Ścieżka w śniegu. 


środa, 23 sierpnia 2023

Śnieżna jazda obowiązkowa (45)

 Końcówka trasy dziś.


Łabski Kocioł, po lewo schronisko Pod Łabskim Szczytem, po prawo Borówczane Skały. 


Ścieżka zielonego szlaku. 


Uwielbiam ją! 


I ta wygięta jarzębina! 


Pod Łabskim masa ludzi, zrobiłam przystanek na Kukułczych Skałach. 

A potem już tylko w dół żółtym, potem Puchatek i do domu. 

Koniec wycieczki! 


poniedziałek, 21 sierpnia 2023

Śnieżna jazda obowiązkowa (44)

 Coraz bliżej końca tego jakże długiego cyklu. 


Jak ułożone! 


Odpoczynek przed ostatnim etapem. 
Te buty już nie żyją... Takie fajne były. Ale mam nowe i już 300km ze mną zrobiły :) 


Zza drzewa wygląda schronisko Pod Łabskim Szczytem. Z lewej Szrenica. 

 
Maleńkie Borówczane Skały. 


Łabski Kocioł. 


wtorek, 5 lipca 2022

Piechowice - Pakoszów w deszczu (1)

Tego dnia, kiedy wróciłam z wyprawy na Borówczane Skały, zaczęło wieczorem padać, zgodnie z prognozą. Padało całą noc i rano też. Wybrałam się zatem do Huty Szkła Kryształowego "Julia", po raz trzeci. Lubię to miejsce, no i dwa poprzednie razy załapałam się na fajne warsztaty.  



Zaczęłam od sklepu, gdyż na zwiedzanie musiałam trochę zaczekać. Dużo ludzi bowiem przyszło, ze względu na deszcz. 


Sklep kolorowy to prawdziwa feria barw. 


Potrafią też ładnie wyeksponować pojedyncze sztuki i zestawy. 


Potem do białego sklepu. 


Ile tego jest.... 


No dobrze, zaczynamy zwiedzanie!