Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skocznia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skocznia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 września 2026

piątek, 4 lutego 2022

Liberec (1)

 Pewnego pięknego dnia zdecydowałam, że czas na drugie zwiedzanie Liberca. Trochę spokojniej, bo więcej już na jego temat wiedziałam. Plus nie zapomniałam zabrać pieniędzy i karty kredytowej jak za pierwszym razem. ;p 



Najpierw dotarłam więc pod górę Jested. Kolejka mi odjechała, a ja się zaparłam, że tym razem wjeżdżam, nie wchodzę.


Poszłam więc na spacer pod skocznię i zanim wróciłam, był akurat czas na następny odjazd. 


Takim oto wagonikiem się jechało. 


Jedziemy! 


Wagonik jedzie bardzo szybko, więc strzelam zdjęcia. 


To nie UFO, to mój telefon się odbija w szybie wagonika. ;) 


Jeszcze skocznia. 

I tu zrobię przerwę. Zawiśniemy na chwilę, do następnego odcinka ;p 


piątek, 10 grudnia 2021

Harrachov (2)

 Jedziemy na Certovą Horę. 


Skocznia. 


Trasa zjazdowa. Poturlałabym się. :) 


Widok zza lasu. 


Aż po horyzont. :) 


W dole i w górze. 


Spoglądamy w stronę polskich Karkonoszy. 


A tam za drzewami - dalsza część Czech. 


środa, 8 grudnia 2021

Harrachov (1)

 Harrachov jest uroczym maleńkim miasteczkiem. Dwie ulice na krzyż, ale trochę atrakcji jest. 


Najczęściej docieram do niego przez góry, więc zaczynam od Wodospadu Mumlavy. 


Panoramicznie. :) 


Muzeum Narciarstwa. 
Oprócz niego jest jeszcze Muzeum Leśnictwa i Muzeum Szkła. 


Nad miastem góruje skocznia. 


Dużą atrakcją jest Certova Hora. 


Jadę na górę. Po lewo będzie się mijało skocznię. Blisko! 


piątek, 25 października 2019

Wodospad, miasto i góra (7)

Uwaga wszyscy z lekiem wysokości! Trzymajcie się krzesła, bo dziś wjeżdżamy na górę!


Jesteśmy u podnóża Certowej Hory. Będziemy wjeżdżać tam na górę gdzie przecinka.



Oto wyciąg. Czteroosobowe kanapy, miękkie i wygodne. I zawsze jak wsiadam, to sobie łydkę przytrzasnę. ;)


Jedziemy! :)


Zbliżamy się do skoczni.


Budka komentatorów.


Rozbieg.


I już jesteśmy na górze. :)

środa, 23 października 2019

Wodospad, miasto i góra (6)

Był wodospad, pora na miasto.

 Zaraz przy końcu (albo początku) trasy prowadzącej do Wodospadu Mumlavy znajduje się Muzeum Leśnictwa i Łowiectwa "Sindelka". W Harrachovie jest jeszcze Muzeum Górnictwa i Muzeum Szkła.


Potem można zrobić zakupy w sklepie z pamiątkami i wchodzimy do właściwego miasta, gdzie pierwszą rzeczą, która rzuca nam się w oczy jest oczywiście skocznia. Średnia, mała, a w tle wielka.


Pora coś zjeść! Polecam restaurację "Pod Jasanem".


Miła obsługa mówiąca po polsku, można zapłacić w złotówkach, spokojny wystrój i ....


 Pyszne jedzenie. :) Knedle z jagodami i bitą śmietaną. Niebo w gębie. Zupa czosnkowa też bardzo dobra. :)


A potem spacer po Harrachovie, żeby spalić te kalorie. ;)

piątek, 28 czerwca 2019

Pięciodniowa wyprawa pożegnalna (18)

Chwile przy wodospadzie mijają szybko, bo tam tak pięknie.


A potem zejście do Harrachova oczywiście. Skocznia zawsze dobrze się prezentuje.


Uliczka prowadząca najkrótszą drogą od skoczni do dworca.


Do stacji w Harrachovie jest daleko. Ale po drodze zmieniające się widoki i różne atrakcje.


Do Szklarskiej wróciłam pociągiem, jak zazwyczaj.
A następnego dnia pożegnanie z Owczymi Skałami.


Wjechałam na Szrenicę i poszłam w kierunku Hali Szrenickiej.


Na horyzoncie Izery i Kopalnia Stanisław.


I już jesteśmy na łąkach na Hali Szrenickiej.


A w dole Szklarska.

poniedziałek, 16 lipca 2018

Szklarska w cztery dni (7)


Od Wodospadów Panczawy zagłębiamy się dalej na teren czeskich Karkonoszy.


Mijamy U Ctyr Panu, potem Karkonosove Snidanie.


Mamy po drodze różne strumyczki, a potem nadchodzimy wreszcie nad Mumlavę.


Można ułożyć własny stosik. Podobno spełnia marzenia. ;)


Widok Wodospadów Mumlavy sprawi, że zapomnicie o tym, jak bardzo bolą Was nogi, ramiona, jak Wam gorąco i jak bardzo jesteście wkurzeni na cały świat. ;)


Oglądamy sobie Harrachov.


Ze szczególnym uwzględnieniem skoczni. Można wjechać na Certovą Horę, żeby podziwiać z bliska to, co rano widzieliśmy z oddali. Bardzo satysfakcjonujące. :)
Polecam knedliczki z jagodami na kolację.
A potem bus miejski, na dworzec i do Szklarskiej pociągiem. Jako zdechlaki. ;)