Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pramen Labe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pramen Labe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 marca 2025

Ulubiona pętelka w dwóch pogodach (6)

 Mgła mgłą, ale ja idę dalej. 


Droga w kierunku Źródeł Łaby. 


Pramen Labe - tu się zaczyna Łaba.


Tablica. 


A tu herby miejsc, przez które Łaba przepływa. 


Z innej perspektywy. 


środa, 12 marca 2025

Ulubiona pętelka w dwóch pogodach (5)

 Jeszcze chwilę idę czerwonym szlakiem w stronę Śnieżnych Kotłów zanim skręcę na Źródła Łaby. 


Coś widać! 


Mam coraz więcej nadziei, że się przetrze i widoki się odsłonią. 


Jakaś jasność na niebie. 


Chyba troszkę słońce się przebija. 


A zaraz potem nadleciał tuman mgły i widoczność spadła do trzech tyczek ;p 

 

piątek, 13 lipca 2018

Szklarska w cztery dni (6)

Uwaga - dzień trzeci.
Od razu oznajmiam, że mój przyjaciel przeklinał mnie w duchu, a czasem też na głos na wszystkie możliwe sposoby po tym dniu. A ja do niego z radością dołączałam. Zgotowałam nam okropny los. ;)
Do południa.
Wjeżdżamy na Szrenicę.


Witamy się z Trzema Świnkami.


Ewentualnie możemy oczywiście zajść na samą Szrenicę.
Idziemy w kierunku Śnieżnych Kotłów, cały czas na lewo patrz! - bo tam idziemy przecież dziś.


Widać trasy zjazdowe i skocznię w Harrachovie.
Schodzimy na czeską stronę.


Oglądamy Źródła Łaby, czyli Pramen Labe.


Podziwiamy Dolinę Łaby.


Oraz samą Łabę i jej wodospady.
A potem spacer górą doliny (jeśli tak można powiedzieć).
Do Wodospadów Panczawy.


Nad wodospadami - przerwa na jedzenie. Kto zabrał ze sobą - konsumuje w pięknych okolicznościach przyrody. Kto woli cywilizację - idzie do pobliskiej Labskiej Boudy na obiad.