Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polana Jakuszycka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polana Jakuszycka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 stycznia 2026

Październik na szlaku (16)

Zeszlam PRAWIE do Jakuszyc, nie szłam na pociąg na Polanie Jakuszyckiej, tylko przecięłam Czeską Szosę i zaczęłam wracać pieszo wzdłuż torów. 


Kamienna.


Pozostałości budynków Zakładu Obróbki Kamienia "Czerwony Potok". 


Zielono rudo. 


Zielono żółto. 


Rudo zielono. ;) 

wtorek, 12 listopada 2019

Na zachód (7)

Nadal zostajemy przy rzece Kamiennej i jej dopływach.


Można podziwiać tamy i oczka.


Jeszcze jeden grzybek.


Siedzę sobie na moście i macham nogami nad wodą. :)


I już "centrum" Jakuszyc. Po lewo ośrodek Biathlon, po prawo stacja kolejowa, na wprost Polana Jakuszycka, znana z Biegu Piastów wszystkim narciarzom biegowym.


Drogowskaz przy przystanku kolejowym złapany pod słońce.


A potem siedem minut w pociągu i jestem z powrotem w Szklarskiej Porębie.
Koniec wyprawy!

środa, 5 września 2018

Do Jakuszyc przez Owcze Skały (11)

Niestety ostatni kawałek idzie się asfaltem, tuż przy śmigających obok ciężarówkach jadących do Czech. :/


Co roku mam nadzieję, że coś z tym zrobią - i doznaję zawodu.
Można oczywiście iść z powrotem do Szklarskiej piechotą, ścieżką rowerową wzdłuż torów kolejowych, ale jeśli ktoś nie ma już siły na kolejne siedem kilometrów i chce dojść do pociągu - pozostaje asfalt.


A to słynna Polana Jakuszycka, gdzie odbywa się Bieg Piastów.


A przy lesie taka kompozycja.


Kapliczka w zbliżeniu.


W Jakuszycach z infrastruktury jest tylko Biathlon. Kiedyś już pisałam o bardzo przeciętnym noclegu za wygórowaną cenę, więc nie będę się powtarzać. Zwłaszcza, że wtedy naprawdę nie bardzo miałam co ze sobą zrobić z powodu ścięgna Achillesa, więc dobrze, że w ogóle znalazłam miejsce do spania. ;p


 Za to maja pyszną zupę pomidorową i jeszcze lepsze placki ziemniaczane z sosem czosnkowym. :)



Na tym kończę na dziś, bo na pewno wszyscy i tak pobiegli do kuchni po coś do jedzenia. ;)

piątek, 14 lipca 2017

Pierwszy raz przez Izery (21) - koniec


Ze Stacji Turystycznej Orle do Jakuszyc poszłam przez Samolot.



Samolot w jedną stronę...


... Samolot w drugą stronę!
No i ten Samolot trochę mnie wykończył chyba. Albo może ogólnie jakoś tak nie przekonały mnie Góry Izerskie do siebie....
Jak dotarłam na Polanę Jakuszycką...


... to stwierdziłam, że mam dość na dziś.
Postanowiłam przenocować w Biathlonie.


Nie spodobało mi się, nic na to nie poradzę. Po nocy spędzonej tam doszłam do wniosku, że tęsknię już za swoim domkiem. Zdecydowałam, że pora wracać.



Tak wyglądała Szklarska Poręba ostatniego dnia. Wyjeżdżałam ze smutkiem, już w zasadzie myśląc, kiedy przyjadę ponownie. W Karkonosze. Choć postanowiłam dać Izerom jeszcze jedną szansę.
To było dwa lata temu, w zeszłym roku dałam im jeszcze szansę, ale o tym innym razem... :)


P.S. W niedzielę ruszam w Karkonosze!!! Nie spodziewajcie się niczego przez najbliższe trzy tygodnie bo niknę wśród gór, lasów i strumieni. I niech Duch Gór się mną opiekuje! :)