czwartek, 14 maja 2020

Ostatki 2018 (7)

Dziś na początek Mumlava.


Czarcie Oko.


Przed wodospadem.


Mumlavsky Vodopad.


A na Skwerku Trójki w ostatnie dni trafił mi się piknik tradycyjnych rzemiosł.


W kotle była grochówka, jakby ktoś był ciekawy. :D


Różne warsztaty też były, można było coś z drewna, szkła albo metalu wykombinować.


Końskie Łby.


A na koniec dziś widok na Izery z okolic Hali Szrenickiej.

20 komentarzy:

  1. Niesamowicie piękne miejsce :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. korci mnie, żeby tak myknąć w sobotę i sprawdzić jak śpią motyle:)
    tylko tam zima jeszcze, a Mumlavę zostawię na jesień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś jeszcze nie zaglądałam, ale zaraz sprawdzę. ;)
      Zajrzałam, faktycznie zima jeszcze. :D

      Usuń
  3. o! Na Takich wydarzeniach można spotkać ciekawe kramiki z cudeńkami maści wszelakiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Drugie zdjęcie przepiękne. Przypomina mi lata dziecięce i Lutynię, jakiś kilometr od ujścia do Warty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że sie podoba. Takie Czarcie Oczy sa tam co chwila i co jedno to piękniejsze. :)

      Usuń
  5. Ależ tam pięknie! I pomyśleć, że jeszcze tam nie byłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ bym się teraz wybrała na taki spacer!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ilekroć widzę "Czarcie oko", zaraz myślę o spontanicznym wskoczeniu w jego "odmęty". ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie brakuje takich, którzy to robią, zwłaszcza w tym najgłębszym, już blisko wodospadu. Są i tacy, którzy robią sobie zjeżdżalnię po tych wyślizganych skałach.
      Ja spokojniej, leżę na płyciźnie. ;)

      Usuń
  8. Uwielbiam twoje zdjęcia. Dodają tyle otuchy. Aż się żyć chce.

    OdpowiedzUsuń