Ze schroniska Vosecka Bouda rozciąga się piękny widok na czeską stronę mocy. :)
Idziemy w dół piękną i równą drogą. Trochę tylko mi przeszkadzają te rowki do odprowadzania wody. Ja wiem, że to konieczne, ale ile razy ja się na nich potknęłam, to nie zliczę.
Wokół piękny las. Często spotykam tam sarenki. Ale na widok telefonu natychmiast uciekają. Nie lubią zdjęć!
Krótki odpoczynek w jednej z "budek dla turystów". No bo przypomina trochę budkę dla ptaków, prawda? Ta się nazywa "U Mastale".
A to już Karkonosove Snidanie. Można też na chwilkę przysiąść, a tuż nad sklepikiem jest strumyk z bardzo miłym mostkiem.
Ja tym razem nie zachodzę, bo mi spieszno skręcić w prawo do Mumlavy.
Dalej asfaltowa droga (ale bez samochodów, no chyba że służba leśna jedzie) prowadzi wzdłuż Mumlavy, więc cały czas można ją podziwiać.
Czasem nawet jest miejsce, gdzie można podejść bliżej.
I zajrzeć w Czarcie Oko. ;)