środa, 10 stycznia 2018

Idziemy w Izery! (5)

Dziś chciałam pokazać różne rzeczy, które można napotkać idąc przez Izery.

Jak na przykład cudowną brzozę.


Albo uroczy strumyczek. Ten nazywa się Tracznik.


A co jakiś czas praktyczne schowanko dla turystów.


Bardzo przydatne w czasie deszczu. Można zdjąć na chwilę pelerynę, usiąść i w spokoju zjeść coś. W czasie upału też się przydaje bo chroni przed słońcem, ale ponieważ mi się w trasie rozpadało, to przede wszystkim pomyślałam o schronieniu przed deszczem. ;)

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Idziemy w Izery! (4)


Tak się prezentowała Chatka z pewnego oddalenia, z żółtego szlaku w kierunku Stogu Izerskiego.


Tak, wiem, to nie jest najkrótsza droga. Ale na krótkości mi nie zależało, raczej na tym, żeby trasa nie była zbyt wymagająca - w końcu niosłam na plecach cały swój dobytek, a w kolanach miałam już dwa tygodnie Karkonoszy.


Plus patrząc na niebo (i prognozę pogody) wolałam mieć wodę raczej tylko z góry. ;) Więc wybrałam coś, co bardziej zdawało się drogą niż ścieżką. ;) Przynajmniej na mapie. ;)


No i lało! Najpierw kropiło, potem padało, potem lało! Ale ogólnie szło się fajnie. Nie mogło być inaczej - w takich okolicznościach przyrody? :)


sobota, 6 stycznia 2018

Idziemy w Izery! (3)

Dotarłam na kolejny pobyt w Chatce Górzystów! Tym razem nocowałam w pokoju o nazwie "Stara kuchnia". Byłam ja, potem dobiły jeszcze dwie dziewczyny. Oto widok z mojego okna.


Cudownie, prawda?
Na kolację oczywiście naleśnik z jagodami. To już tradycja.
A taki widok był wieczorem.


Tym razem noc była bardzo spokojna, ani bębniącego deszczu, ani wyjącego wiatru. Gospodarz i te dwie dziewczyny z mojego pokoju prawie do świtu grali na gitarze i śpiewali. Spało mi się rewelacyjnie.
Taki widok był z Chatki rankiem.


Rano na paluszkach wyniosłam swoje manele z pokoju, żeby dziewczyny mogły jeszcze pospać, zjadłam śniadanie i w drogę. Kierunek : Stóg Izerski!

czwartek, 4 stycznia 2018

Idziemy w Izery! (2)


Ze Stacji Turystycznej Orle ruszyłam w stronę Chatki Górzystów.



Niedaleko od Orlego spotykamy Izerę. Trochę się chowa w lesie najpierw, ale w końcu się prezentuje w całej krasie, a nawet jest na tyle towarzyska, że zapewnia do siebie dojście. Jak ktoś lubi moczenie nóżek w zimnej wodzie, to tu widać najlepsze do tego miejsce.
A potem idziemy dalej!


Jak widać, Izery nie są bardzo strome, a droga szeroka i równa. Idzie się jak na spacer i można podziwiać widoki. Na przykład izerskie choinki, które są takie równe, że tylko je ubrac na Wigilię w bombki. :)
A Izera nam pluska z boku!


Dobrze, że tego dnia nie było upału, bo ma ta droga jedna wadę - nie ma na niej za dużo cienia. Można się podsmażyć...

wtorek, 2 stycznia 2018

Idziemy w Izery! (1)


Czyli daję im drugą szansę!
Ruszyłam ze Szklarskiej Poręby Górnej, pociągiem, do Jakuszyc. Miałam więc możliwość pożegnania Szklarskiej pod dworcem.


Jak widać Szklarska nie była zadowolona, że ją opuszczam, bo zachmurzyła czoło. ;)

Dojechałam do Jakuszyc i ruszyłam w drogę.


Nie padało, ale wiadomo, że lubię wodę, więc każdy strumyczek to postój. ;)


Po niedługim czasie dotarłam do pierwszego punktu na trasie - Stacja Turystyczna Orle.


Polecam pomidorową. Jest tak gęsta, że łyżka staje. :)



niedziela, 31 grudnia 2017

Szczęśliwego 2018!


W ostatnim wpisie w 2017 roku postanowiłam zabrać Was w cudowne miejsce - mój numer jeden na Liście Karkonoskich Hitów, czyli do Doliny Łaby.


To tak na pożegnanie Starego Roku.
Nowy przywitam relacją z pewnej wyprawy. W odcinkach, jak dobry serial. :)

Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim!!! :)))

piątek, 29 grudnia 2017

Bez śniegu


Obiecałam, że będzie bez śniegu - i jest. ;)


A miejsce to samo, co ostatnio i zdjęcie robione tego samego dnia. ;)

środa, 27 grudnia 2017

Białe Święta (3)

Tak, wiem, już jest po świętach. Ale kto nie ma jeszcze w lodówce sałatki jarzynowej, sernika albo kapusty z grochem, co? ;) Więc możemy jeszcze trochę poświętować. Do trzech razy sztuka.


To śnieg na Panią Bałwankową...


... a to na Bałwaniątka. ;)
To teraz jest już cała rodzina w białym komplecie i następnym razem będzie bez śniegu. ;)