sobota, 4 stycznia 2020

Śnieżne Stawy (11)

Ostatni etap to już spacerek.


Podziwiam naparstnice.


Zaglądam na trasy narciarskie.


Wyciąg już oczywiście stoi.


Trzeba do samego dołu pięta - palce. ;)


Idę na skróty - Puchatkiem. :)


I już w domu! :)

24 komentarze:

  1. Takie spacerki to ja lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo tęsknie za takimi spacerami! Póki co cieszę się z tych nizinnych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś dla mmie. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj szkoda, że śniegu nie ma, ale wiosennie też może być pięknie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Trochę mnie nie było w blogosferze a Ty już na kolejnym spacerze;)))
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Such a lovely place!!If this is the destiny then i would love to go for long long walk.
    New post on My Blog | Instagram | Bloglovin

    OdpowiedzUsuń
  7. prześliczny szlak na ciepłe dni:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z przyjemnością by się chodziło taką trasą. Jak mnie teraz brakuje Gorców. Chętnie bym poszła na Lubań ale za wysoko i za dużo śniegu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg. A u mnie nic. W Szklarskiej też jest. Ale poza górami to się praktycznie nie spotyka.

      Usuń