sobota, 16 listopada 2019

Kotel (2)

Labska Louka to prawdziwa łąka. Cały jej kawał. I pięknie kwitnie.



Z Labskiej Louki widać też... no? Co tam wystaje za czubek? ;)


Tak, to Śnieżka. Blisko, nie? ;)


Na tablicy można sprawdzić, jak nazywają się wszystkie szczyty. Ja już sporo zapamiętałam.


No to idziemy - o tam.


Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie szlakowskazu.


Nie jest to długa droga, zaledwie kilometr, i docieramy do następnego rozdroża. Ze szlakowskazem. Uwielbiam je. :)
 

Można ruszyć dalej dwoma szlakami, asfaltem, albo piaszczystą ścieżką. Ja wybieram to drugie rozwiązanie.


A przy drodze trawy i choinki.

28 komentarzy:

  1. Jednym słowem do spotkania na szlaku. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

    OdpowiedzUsuń
  2. górska łąka.... ahhh odpoczynek i posiłek w takim miejscu to prawdziwa przyjemność:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest nawet ławeczka, na której można usiąść i stół. Ale powiem szczerze, że zawsze jest oblegany. ;)

      Usuń
    2. Fajnie że jest, szkoda że tylko jeden.

      Usuń
  3. może następnym latem ruszę na Czeską stronę
    łączka cudna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. Jest naprawdę cudnie, a trasy miłe dla nóg. :)

      Usuń
  4. Piękna ta łąka. Coraz mniej takich.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękna kraina :) chyba nigdy tam nie byłam

    OdpowiedzUsuń
  6. ładnie szczyty górskie widać w tle;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic tylko podziwiać widoki. Chociaż myślę, że ja bym się prędzej, czy później zgubiła :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to możliwe, ale zawsze można kogoś zapytac o drogę. Na przykład mnie. ;)

      Usuń
  8. Rajska łączka po prostu Koleżanko. Warto się tam wybrać. Uwielbiam twoje zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Kotela na Śnieżkę (po linii prostej) byłoby ok. 10km. Faktycznie niedaleko. Ale na trasie mamy już utrudnienia takie jak Labsky Dul, Kozi hrbety, Certova Stran i wiele mniejszych. Trzeba by nadkładać drogi. Najszybciej chyba dojdzie się przez Szpindlerowy Młyn i Dolinę Białej Łaby. Razem ok. 14-15km. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem na Śnieżkę chyba wyciągiem, bo ja nie wlezę. ;p W przyszłym roku zamierzam spróbować ze Śnieżki wrócić do Szklarskiej górą.

      Usuń
    2. Dobry pomysł. Szlak grzbietowy nie jest aż tak wymagający, ponadto możesz robić sobie po drodze przystanki- "Samotnia" (choć to trochę poniżej, ale warto), "Odrodzenie" lub "Petrova Bouda", a później oczywiście "Pod Łabskim Szczytem". Kiedyś zrobiłem tę trasę kilkakrotnie, z nielicznymi modyfikacjami. Warto!

      Usuń
    3. No własnie do Samotni planowałam zajrzeć. Ale z góry też na pewno warto popatrzeć. No nic, mam nadzieję, że jeszcze parę lat w góry pojeżdżę, to może zrobię tę trasę więcej niż raz. :)))

      Usuń