Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szrenicki Potok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szrenicki Potok. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 lipca 2026

W poprzek jesiennych Karkonoszy (4)

 Dziś kilka zdjęć z żółtego szlaku w kierunku schroniska Pod Łabskim Szczytem. 


Rudości przybrzeżne. 


Jesienne mgły. 


Mostek na Szrenickim Potoku. 


Woda w ruchu. 


Na rudo. 


piątek, 22 listopada 2024

Schron zagubiony, schron odnaleziony (2)

 Idę dalej, na razie po prostu leśna drogą, ale bez szlaku. 


Szrenicki Potok. 


Przekaźnik RTON nad Śnieżnymi Kotłami. W przybliżeniu trochę. Ładnie wyszedł 


Bielnik


Piękna złota struga.


Wodospad mini. 


sobota, 30 września 2023

Zimowy spacer niespodziewanie wydłużony (17)

 W dół niebieskim szlakiem.


Meandruję wśród zasp. 


Mostek na Szrenickim potoku. 


Oj, ciężkie przejście! 


Kamienie w czapkach. 


Trochę wody. 


niedziela, 3 lipca 2022

poniedziałek, 27 czerwca 2022

Powrót z Borówczanych Skał (3)

 Dziś spotkamy po drodze trochę wody. 


Zakręt pod Szrenicą. 


Szrenicki Potok. 


W zieleni, z naparstnicą. 


Woda zielona. ;) 


Złoty Potok. A też zielony. ;p 


Tu lepiej widać, że potok jest złoty. Kamienie są zielone. ;) 


piątek, 8 maja 2020

Ostatki 2018 (4)

Schodzimy dziś niebieskim szlakiem od schroniska Pod Łabskim Szczytem.


Spomiędzy jarzębiny widoczne Borówczane Skały. Tak blisko!


Dalej niebieskim szlakiem.


Dzwonek poziomy.


Niebo w strumieniu.


Fotel en face.


Fotel z półprofilu. ;)


Czeska Kładka na Szrenickim Potoku.


A teraz spod Kładki, bo oczywiście zeszłam się pomoczyć. :)

piątek, 15 grudnia 2017

Dwa potoczki


Obydwa na niebieskim szlaku ze Szklarskiej Poręby do schroniska Pod Łabskim Szczytem.


To Szrenicki Potok.


I kładka na nim.


A to Bystry Potok.


Bystry bo już wysoko, to może nabrać prędkości. :)

wtorek, 28 listopada 2017

Potoczek


Na imię ma Szklarka. Tak - to ten, z którego potem jest wodospad.


Powstaje z połączenia Szrenickiego Potoku, Płócznika, Płóczki, Czerniawki no i oczywiście Szklarki. Tu na zdjęciu już wszystkie w komplecie i za małą chwilkę spadną w dół, żeby turyści mogli zrobic zdjęcia. ;)
A potem jeszcze kawałek i wpadną do rzeki Kamiennej. A dalej sobie wyobraźcie. ;)

czwartek, 16 listopada 2017

Krioterapia


Chodząc po górach przynajmniej raz dziennie muszę zanurzyć nogi w jakimś strumieniu. Wiecie jakie to jest fantastyczne uczucie? Po takiej kąpieli mogę iść następne kilometry jak nowo narodzona. Przede wszystkim dlatego, że woda w tych strumieniach jest zazwyczaj lodowato zimna! To świetnie odświeża, wypędza zmęczenie, łagodzi różne dolegliwości pomarszowe no i - jest przyjemne! Ja lubię ciepło, ale krioterapię też lubię. ;)



Tu akurat pluskam się w Szrenickim Potoku. :)