sobota, 21 marca 2026

Zapory, perły, lipy i wieże (25)

 Do samej Wieży Książęcej w Siedlęcinie nie weszłam. Ale w następnym roku wysłałam tam przyjaciół i mówili, że w środku jest bajecznie, więc jak będziecie w okolicy, to planujcie też zwiedzanie wnętrza. 


Ostatni rzut oka na okolicę Wieży w Siedlęcinie i trzeba wracać. 

Niestety - tą sama trasą. Niezbyt lubię, ale co zrobić? Innej drogi nie ma. 


A więc ponownie zapora Pilchowice. 
Tęcza nadal jest. :) 


Bóbr w całej swej okazałości. 


Perła Zachodu u góry z mostkiem na dole. 


I droga powrotna przez las wzdłuż Bobru. 

Koniec wyprawy! 


20 komentarzy:

  1. Widoki są cudne, miejsce niezwykle urokliwe, a o Wieży Książęcej i jej wnętrzach opowiadali mi znajomi i byli zachwyceni!
    Piękne fotki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gorgeous captures, dear friend. I see a beautiful rainbow 🌈 in your second picture.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bellas fotos. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak, fajnie wracać inną drogą, ale nie zawsze się udaje 😀

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne kadry. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. What a charming journey you’ve shared. It’s refreshing to see someone truly appreciate the beauty of our landscapes instead of rushing past. That rainbow over Pilchowice Dam looks like a sight that stays with you for years.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I'm at the age when I no longer rush ;p At anything. ;p

      Usuń
  7. Obłędnie wygląda to zdjęcie z tęczą! Szkoda, że trasa niezbyt przyjemna, ale widoki na pewno wynagrodziły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trasa piekna w jedna stronę, z powtorem juz ciut było nudno ;p

      Usuń
    2. Aaa rozumiem. Grunt, że zaliczone i wiesz czy polecać czy nie :P

      Usuń