Doszłam do Kamiennej.
Z basenem przeciwpożarowym po lewo.
Płynie Kamienna przez śniegi.
Ścieżka wąska, ale nadal jest.
Ale zasypało! W ogóle nie widać stawu!
Ekhem... normalnie to ten mostek jest jakby ze dwa metry nad poziomem gruntu.
Lubię takie niespodzianki. :)
So beautiful and soothing.
OdpowiedzUsuńPięknota, zimowe Karkonosze zawsze wywołują u mnie nostalgię połączoną z cieniem zazdrości, bo zdrowie absolutnie mi nie pozwala na ryzyko zimowej wyprawy w góry. Nim moją zdolność do zimowego zwiedzania gór zniszczyła choroba i leczenie, ponad wędrowanie po śniegu przedkładałem jeżdżenie na nartach, i to nartach zjazdowych, więc interesował mnie tylko kierunek z góry na dół po przygotowanym stoku.
OdpowiedzUsuń