wtorek, 15 grudnia 2020

Wodne dokończenie upału

 Mumlava na żywo. 


Uwielbiam tę rzekę. :) 


20 komentarzy:

  1. Mogłabym tam siedzieć godzinami...

    OdpowiedzUsuń
  2. Woda, woda, woda. Nierozerwalnie ten utwór kojarzy mi się z Karkonoszami. Podczas ferii zimowych (to był styczeń lub luty 1990) byłem zakwaterowany niedaleko stacji kolejowej Szklarska Poręba Dolna. Kumpel miał magnetofon i kilka kaset na krzyż, a wśród nich jakiś koncert Sexbomby, fatalnej jakości, ale komu to przeszkadzało, jak muzyczka miała wesołą nutkę i śmieszny tekst?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cos mi sie wydaje, że byliśmy tam w tym samym czasie. ;) To był jedyny raz kiedy spała w tamtych okolicach. :D

      Usuń
  3. Pięknie. A ten szum jest taki relaksujący!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki…ech. Byle do Świąt;)

    OdpowiedzUsuń
  4. muzyka dla moich stęsknionych gór uszu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie piękne widoki na rzekę.
    Tyle, że w porze deszczowej musimy być czujni, ponieważ może to spowodować zalanie powodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes, you are right. In spring, when the snow melts, the river is dangerous.

      Usuń
  6. Szum rzeki relaksuje Kochana. Milo posluchac. Pozdrawiam serdecznie z Krakowa

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie. Aż się chce tam brodzić. :)

    OdpowiedzUsuń