Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sine Skałki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sine Skałki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 kwietnia 2019

Świeradów (8)


Idziemy dalej czerwonym szlakiem w kierunku Szklarskiej Poręby.


Na Sinych Skałkach jest punkt widokowy nazwany "Wiedźmin". Pewnie dlatego, że ławka, która tam stała była prawdziwą wiedźmą i stanowiła zagrożenie dla życia i zdrowia. ;) Usiadłam na niej, po czym ... stoczyłam się razem z siedziskiem na ziemię. ;) Dobrze, że było nisko. ;)


Droga jest zdecydowanie szersza i bardziej wygładzona, bo od pewnego czasu jest to też ścieżka rowerowa. Spotkałam nawet kilkoro rowerzystów.


Widoki są cały czas piękne, i to na obie strony.


Tylko wody nadal nie ma...
Za to pokazał się przekaźnik nad Śnieżnymi Kotłami - już całkiem blisko. ;)


A ten widok to już w ogóle sprawił, że poczułam się jak w domu - toż to Hala Szrenicka, a pod nią mój dom! :)


Zaraz potem musiałam podjąć ważną decyzję, doszłam bowiem do rozdroża, mogłam albo iść prosto przez Garby Izerskie i zajrzeć do Kopalni Stanisław, albo ominąć ją i gnać już do domu, skręcając lekko w prawo.  Brak wody już całkowity i od dłuższego czasu spowodował, że zrezygnowałam z Kopalni postanawiając odwiedzić ją innym razem.
Decyzja okazała się słuszna, po chwili bowiem napotkałam strumień. Nie, strumień, to za dużo powiedziane, COŚ ciekło lekko po kamyczkach. ;) Przyssałam się i podejrzewam, że w dolnym biegu woda się gwałtownie skończyła. ;)
Napiłam się po przełyk, napełniłam butelkę (trochę to trwało) i ruszyłam dalej.