Dwa lata temu odkryłam na Certowej Horze vyhlidkę, czyli punkt widokowy.
Niepozorny drogowskaz na maleńkiej tabliczce z lewej strony wyciągu prowadzi nas ścieżką do drewnianej platformy.
A stamtąd widok na Harrachov i okolice.
Oczywiście z wyciągu też coś widać, ale wyciąg ma to do siebie, że się rusza. ;)
I kable wystają. ;)
Ale coś w nim jest takiego, że mimo niesprzyjających warunków i tak strzelam zdjęcia. ;)
A to źródełko Jana Nepomucena . Woda pyszna. Nie powinnam jej wprawdzie pić, bo powoduje pobudzenie szpiku, a mój i tak już szaleje sam w sobie. Ale spróbować musiałam przecież! ;)
I koniec wycieczki. Kilka kilometrów spaceru na dworzec kolejowy (w większości miłym leśnym terenem) i powrót pociągiem do Szklarskiej.






