środa, 27 maja 2026

Wleń, Lenno, Pilchowice (1)

 Zapraszam na nową wyprawę i to w całkiem nowe miejsce! 

Całkiem całkiem! Premiera! 


Z moją bardzo dobrą koleżanką ruszyłyśmy na ten podbój. Znaczy ona mnie zabrała :) Bo zna Kotlinę Jeleniogórską jak własną kieszeń i lubi mnie zabierać tam, gdzie sama nie bardzo mam jak dotrzeć (jestem niesamochodowa i nierowerowa). 


Na początek tą oto ścieżką ruszamy ... na ulubione pola Koleżanki. 


Żeby podziwiać zieleń i widoki. 


Jest jedno i drugie. 


Widok prawie idealny. 


Widać wyraźniej. 


25 komentarzy:

  1. I wish I could have joined you on that walk.
    The place looks so picturesque, every view feels like a painting.
    Glorious photos!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest idealny. Zazdroszczę. Piękne miejsce. Dobrze, że koleżanka Cię zabrała w nowe miejsce. Ja także ciągle eksploruje nasze Beskidy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne tereny! A już myślałam przez chwilę, że jesteś blisko, bo też mam Pilchowice, tylko widoki nie te:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne widoki, a był czas na piknik w takich warunkach?

    OdpowiedzUsuń
  5. No i to rozumiem! Zieleń, zieleń, zieleń, wszędzie dookoła! Oprócz trylinek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, tyle przeżyję, mogą być. Przypominają mi młode lata, gdy połowa placów w Polsce była nimi wybrukowana. Cieszy sam fakt, że nie są przykryte śniegiem.

      Usuń
  6. Bellas imagenes. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widoku u ciebie jak zawsze piękne ♥ Pozdrawiam ciepło! Miłego piątku🌸
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  8. Beautiful. Having a friend who knows the hidden gems of an area like the back of her hand is the ultimate travel luxury. It is wonderful that she shares those out-of-the-way spots with you, especially since not having a car or bike can usually make those deep-nature paths so tough to access.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje ulubione miasteczko, na zawsze już będzie mi się kojarzyło z wolnością. W kaplicy cmentarnej z pierwszej fotografii znajduje się fresk "Zmartwychwstanie". To ostatni obraz mojego wujka. W ogóle ludzie, których znałem poumierali lub powyjeżdżali. Do większych miast, na emigrację... Zostało tylko kilka znajomych twarzy. Cóż..., poznałem inne, życie toczy się dalej, ludzi szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku, szkoda że tego nie wiedziałam wcześniej!

      Usuń
    2. Choć teraz wydaje mi się, że to fresk "Ukrzyżowanie". Ostatni raz byłem w kaplicy 31 grudnia 2015, więc trochę czasu minęło.

      Usuń