Ogłoszenie


Jestem w sanatorium.
Jeśli się uda, to posty się będą pojawiać, bo
zrobiłam zapas, więc zapraszam do oglądania.
Na Waszych blogach zaległości nadrobię po
powrocie.

czwartek, 21 czerwca 2018

Top Ten (9)

Leśną Hutę odwiedzam co roku. Niedługo będę się mogła zatrudnić przynajmniej na etacie pomocnika, tyle się już napatrzyłam. ;)


I zawsze można komuś prezent kupić. :)


Jeśli jesteście zainteresowani tym miejscem, to po prawo jest link. :)

wtorek, 19 czerwca 2018

Top Ten (8)


Schronisko Pod Łabskim Szczytem jako jedyne ze wszystkich załapało się do pierwszej dziesiątki.


Fajnie położone - wszystkie drogi do niego prowadzą można powiedzieć. ;)
To małe zielone coś w połowie zbocza trochę po lewo - to dach. Zdjęcie zrobione z wyciągu na Szrenicę.


A tu schowane we mgle nieco, ale za to widać oba budynki. To zdjęcie zrobiłam z kolei schodząc od Rozdroża Pod Wielkim Szyszakiem.


Dlaczego je lubię? Ja się do niego zbliżam, to już jakbym była w domu (wiem, że dojdę w sensie ;p), bardzo miła obsługa, najlepsza pomidorowa w okolicy, mają też jednoosobowe pokoje jeśli czasem na trasie zachce się komuś luksusu. :)
Omijać w weekend - dzikie tłumy pseudoturystów...

niedziela, 17 czerwca 2018

Top ten (7)

Trasa z Hali Szrenickiej na Owcze Skały jest doskonałą trasą relaksacyjną.


Zwłaszcza jeśli wjedzie się na Szrenicę wyciągiem, oszczędzając sobie podejścia i przechodząc tylko krótki odcinek od wyciągu do Hali.


Tak wygląda początek trasy przy schronisku Na Hali Szrenickiej. A potem już wchodzimy w las.


Dużą część trasy idzie się po drewnianych pomostach, kamiennych schodkach, zdarzają się też mostki.


A za tą kładką jest koniec Parku Narodowego i trasa robi się bardziej dzika.


I równie piękna.


A to już same Owcze Skały.
Można się wdrapać na tę lewą część.


I wtedy ma się taki widok.
Tu troszkę mgły, ale przy dobrej widoczności całe zachodnie Karkonosze jak na dłoni.
Kto ma ochotę (czasem stosuję tę wersję) idzie dalej aż do Jakuszyc. Obiadek w Biathlonie, a potem albo powrót pociągiem, albo trasą przy torach.

piątek, 15 czerwca 2018

Top Ten (6)


Dziś ponownie Śnieżne Kotły, ale dziś z góry.


Już z daleka widać przekaźnik nad Kotłami. Ale tu jeszcze kwadrans i jesteśmy na miejscu.


Obowiązkowo trzeba rzucić okiem na stronę czeską - bo tam Dolina Łaby.


Tak wyglądają z góry Śnieżne Stawki. Dwa, trzeci czasem wysycha i to mu się przydarzyło tego dnia.


Zobaczcie jakie malutkie są sylwetki ludzi stojących na Czarciej Ambonie.


Bardzo lubię też skały. Mają tak różne kolory i jeszcze porastają je różne ciekawe rośliny.

środa, 13 czerwca 2018

Top Ten (5)

Dziś idziemy na Mokrą Drogę.


Lubię chodzić tymi drewnianymi pomostami. Tak miło stukają pod butami i można sobie usiąść na brzegu i pomachać nogami.


No i dzięki nim nie tonie się w błotku. ;) Bo droga zasługuję na swoją nazwę!


Uwielbiam ją również z powodu wspaniałych widoków na Szrenicę, na Szklarską i na Borówczane Skały - te na zdjęciu.


Na końcu Mokrej Drogi jest Mokre Rozdroże. Stąd skręcamy do Śnieżnych Kotłów, Śnieżnych Stawków, a trochę niżej jest odbicie do Przełęczy pod Śmielcem i Rozdroża pod Wielkim Szyszakiem przez Niedźwiadek. A to zielone w dole to Schronisko Pod Łabskim Szczytem.

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Top Ten (4)


Dziś też wodnie, bo na czwartym - Mumlava.


Malutka Mumlava. Mumlaveczka. :)


A tu już trochę większa.


Czarcie oko. Czyli taka wypłukana niecka.


W której można pomoczyć nóżki. Więcej nie radzę, bo są straszne wiry.


Mumlava w całej okazałości i dekoracji z ludzkich paciorków. ;)


I oczywiście na koniec Mumlavsky Wodopad. :)

sobota, 9 czerwca 2018

Top Ten (3)

Na miejscu trzecim - mój kochany Kamieńczyk.


Wpadam w zachwyt za każdym razem jak go widzę.


Mam jego zdjęcia z każdej możliwej pozycji. I filmy. Może kiedyś też pokażę. :)


I zawsze wrzucam pieniążek, żeby powrócić. Jak na razie działa. :)

czwartek, 7 czerwca 2018

Top Ten (2)


Na drugim miejscu - Śnieżne Stawki.
Pierwszy.
Nie zawsze obecny, jak jest sucho, to potrafi się schować. ;)


Drugi.
Zimny jak lód!


Trzeci.
Zapewnia świetne miejsca do odpoczynku.


Zawsze piękne, słońce, deszcz, czy mgła. :)

wtorek, 5 czerwca 2018

Top Ten (1)


Co jakiś czas przypominam Wam widoki z moich miejsc ulubionych. Dziś zaczynam kolejny taki przegląd. :)
Dolina Łaby.


A w niej - Łaba.


Czyli miejsce pierwsze. :)


niedziela, 3 czerwca 2018

Cud natury


Uwielbiam naparstnice. :)


Piękna prawda?
Te kielichy, te kropeczki, ta obfitość, ta smukłość.
I zieleń w tle. :)

I wiecie co? To ostatnie zdjęcie z wyprawy 2016 roku. Teraz będę Was raczyć już prawie tylko tymi z ostatniej wyprawy (do czasu jak nie zdobędę świeższych ;p), no chyba że mi upał tak dokuczy, że zapodam jakiś śnieg z wypraw zimowych wiele lat temu. ;)

piątek, 1 czerwca 2018

Spacerek (6)


Dziś kończymy spacerek.
Jeszcze rzut oka na Łabę.


Potem oczywiście idę do Wodospadu Panczawy, bo to niedaleko, a miejsce cudowne. 


I powrót!
Obowiązkowo z rzutem oka w Dolinę Łaby.


Mój aktualny numer jeden! :)

wtorek, 29 maja 2018

Spacerek (5)


Labska Bouda czyli monster się wyłania. ;)


A tuż przed nim - mostek na Łabie.
Łaba jest tu taka maleńka, że można ją przeskoczyć.


Ale wodospad już tworzy. :)

niedziela, 27 maja 2018

Spacerek (4)


Kiedy jestem przy Przekaźniku muszę koniecznie rzucić okiem do wnętrza Śnieżnych Kotłów i zrobić zdjęcie. Choćbym była tylko przelotem w drodze w zupełnie inne miejsce - po prostu muszę! :)


Skręcamy na czeską stronę. Chwila marszu bardzo miłą ścieżką między łąkami, kosodrzewiną i coraz wyższymi choinkami i wyłania się schronisko Labska Bouda.


Jak słusznie zauważył Medart pod poprzednim postem, Labska Bouda to potwór, a nie schronisko. ;) Faktycznie, olbrzym, i bardziej w stylu hotelu. Ale czasem dobrze, że jest, jak na przykład za bardzo zaczyna padać...

piątek, 25 maja 2018

Spacerek (3)


A tam na horyzoncie przed nami Przekaźnik TV nad Śnieżnymi Kotłami.


A potem idziemy jeszcze kawałek - i już Przekaźnik tuż tuż. :)


Zobaczcie jakie chmury. Ale pokropiło z nich tylko troszeczkę. :)

środa, 23 maja 2018

Spacerek (2)


Podążamy dalej trasą na Śnieżne Kotły, czerwonym szlakiem.
Droga szeroka, równa i wygodna, można się rozglądać i podziwiać widoki.
Następnym punktem na naszej trasie jest Twarożnik.


Bardzo ładna grupa skałek.
Mnie osobiście twarogu nie przypomina, raczej ptysia. ;)


Taki dość duży ptyś, na 1320 metrów. ;)
Pod spodem "kręciołek" z okazami flory, można potem szukać wokół siebie roślin z tabliczek.

poniedziałek, 21 maja 2018

Spacerek (1)


Podczas każdego pobytu w Szklarskiej Porębie co najmniej kilka (jeśli nie kilkanaście) razy pokonuję trasę do Czarciej Ambony nad Śnieżnymi Kotłami. Potem odbijam w różne strony, ale to jest najbardziej uczęszczana trasa. Nie licząc oczywiście zejścia koło schroniska Pod Łabskim Szczytem, jako że zazwyczaj nie zdążam na ostatni wyciąg w dół. ;p
Więc dziś ruszamy na taki własnie spacerek.
Zaraz po zejściu z wyciągu zaczynam od zajrzenia w Szrenicki Kocioł.


Przekaźnik TV majaczy gdzieś między mgłą a chmurami na horyzoncie - to taki wskaźnik, jak Pałac Kultury w Warszawie. ;).
Potem odwracam się w drugą stronę.


Po lewo przy ścieżce Trzy Świnki - chyba wszyscy już je znają biorąc pod uwagę popularność posta "Były sobie..." ;)
Na wprost - Szrenica, a na czubku schronisko.


sobota, 19 maja 2018

Przed deszczem, po deszczu


Chmury nadciągają nad Szklarską (ulica Jedności Narodowej) znad Śnieżnych Kotłów...


Popadało, umyło, wypuściło słońce...


Z Kamieńczyka aż paruje...