sobota, 21 września 2019

W Muzeum Karkonoskim

Przed wejściem.


Tablica właściciela.


Wystawa czasowa 2017.


Sprzęt lekko anachroniczny. ;)


Naczynia.


Obrazki.


Fajne rzeźby drobne.


Niezła rzeźba większa.


Najlepszy moim zdaniem obiekt na wystawie.


Lubię zajrzeć do tego Muzeum.

niedziela, 15 września 2019

Sowie Skały

Po izerskiej stronie Szklarskiej Poręby przy niebieskim szlaku znajdują się Sowie Skały.


Żadnej sowy tam nigdy nie widziałam, ale same skały są bardzo ładne.


I można na nie wejść jak widać. :)


Na razie co roku mi się to udaje. Mam już opanowana trasę, wiem, gdzie postawić nogę, gdzie się przytrzymać; wspinam się i wyobrażam sobie, że włażę na K2. :D


Od Sowich Skał krótki spacer pięknym lasem i za drzewami możemy wypatrzeć kościół.


To kościół Bożego Ciała.


Po obejrzeniu do centrum można wrócić między innymi ulica 11 listopada, która oferuje piękne widoki na Karkonosze.


To oczywiście Szrenica. :)

piątek, 13 września 2019

Po izerskiej stronie Szklarskiej Poręby

Najczęściej odwiedzaną atrakcją jest chyba jednak Chybotek.


Trzeba się mocno natrudzić, żeby zrobić zdjęcie bez ludzi lub prawie bez ludzi, bo kto żyw włazi na górę, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście się chyboce. ;)


Grób Karkonosza przez długi czas był niezauważalny, ale od pewnego czasu przy ścieżce naprzeciwko stoi tablica, więc ludzie się rozglądają o co chodzi i znajdują płytę z napisem Rubezahl.


Tuż obok jest Złoty Widok.


Podziwiamy panoramę Karkonoszy.


Idąc dalej niebieskim szlakiem trafiamy na dom Wlastimila Hofmana, malarza symbolisty związanego ze Szklarska Porębą. Można zwiedzić w środku.


Poznajecie to miejsce? ;)


Tak, to jest ta sama strzałka, przy której złapałam ślimaka w trasie i ozdobiłam lewą stronę mojego bloga. :)
Tym razem bez ślimaka, chyba wystraszyli go wszyscy uczestnicy gry terenowej wykonujący polecenie z kartki. ;)

środa, 11 września 2019

Przy wodospadzie

No to dziś seria ze Szklarką.


Należy jej się sesja zdjęciowa.


Bo jest bardzo piękna.


Na następnym zdjęciu widać, jak sobie wypłukała wyjście po wiosennych roztopach 2018. Powinna płynąć górą! *


Odsłoniła się w związku z tym belka umacniająca i spory kawał skały. Niedobrze. Ludzie zaczęli masowo lekceważyć barierki i wchodzić po prostu na wodospad. Jednemu z późnowiosennych "odważnych" omsknęła się noga i zleciał głową w dół. Z tego, co wiem - nie przeżył.


Potok Szklarka nad wodospadem.


Wodne odbicia.


Jak w szybie, nie? :)

* przekonano już Szklarkę do powrotu w dawne ramy. :)

poniedziałek, 9 września 2019

W drodze do wodospadu

Idziemy odwiedzić Szklarkę.


Po drodze jest bardzo ciekawie.


Można zajrzeć w różne zakamarki.


Pogłaskać drzewko pod włos. ;)


Podziwiać mech na kamieniach.


I świeżą zieleń liści nad wodą.


Skały w słońcu tez są piękne.


A potem już wodospad!


Zimna woda pełna życia!

sobota, 7 września 2019

Leśna Huta (2)

Dziś nadal jesteśmy w Leśnej Hucie.


Po wyjściu "od pieców" ;p można oglądać szklane dzieła sztuki w mini ogrodzie.


Każdy znajdzie tam coś, co mu się spodoba.



Jest naprawdę ogromna różnorodność.


Prawdziwe kwiatki też są. ;)


I to już koniec, zmierzamy do wyjścia.  Które prowadzi przez sklep i można sobie (albo komuś) kupić jakieś szklane cudo wyprodukowane na miejscu.


W Leśnej Hucie można spędzić spokojnie nawet dwie godziny. Dobra opcja na deszczowy dzień. :)

czwartek, 5 września 2019

Leśna Huta (1)

Leśna Huta znajduje się na ulicy Kołłątaja 2. Łatwo trafić idąc 1 Maja, która jest jedną z główniejszych ulic.


Przed wejściem są tabliczki z nazwiskami hutników z Leśnej.


A to już wejście. Tam pod schodami.


Zakupujemy bilet, przechodzimy przez podwórko i wchodzimy do samej Huty. Jest nieduża, siedzi się na ławeczkach i wszystko widać. Panowie chętnie udzielają odpowiedzi na pytania i opowiadają o tym, co robią.


Tu mamy kształtowanie za pomocą formy. Ten pan z tyłu obraca, ten pan z przodu trzyma, a to mocno błyszczące- to gorące szkło.



A tu będzie dłuuuuugi wazonik. :)


Ten pan wydmuchuje szkło, jak się zapewne domyśliliście.
Zobaczcie jak para leci przy zetknięciu tego gorącego szkła i mokrą drewniana formą.


A tu już mamy wazon, a teraz panowie dołożyli kawałek gorącego szkła, odcinają właściwą ilość i zrobią podstawkę.


A ten pan kształtuje maleńkie szklane figurki odpowiednio ciągnąc i ściskając kawałek ciepłego szkła. Kotek już gotowy. :)