sobota, 19 września 2026

W poprzek jesiennych Karkonoszy (39)

 Udaję się w stronę dworca kolejowego Harrachov


Prowadzi tam bardzo miła droga, choć jest dość daleko. 


Jesienne kolory.


Słońce przez drzewa. 


Wyjście z mroku. 


Zbliżam się już do dworca. 


Widok z pod dworca.


A tu już witają mnie Karkonosze w Szklarskiej Porębie, właśnie wysiadłam z pociągu. :) 

Koniec wyprawy!


wtorek, 15 września 2026

W poprzek jesiennych Karkonoszy (37)

 Na początek mam dla Was kilka widoczków z trasy narciarskiej na zboczu Certovej Hory. 


Cienie


Pagórki 
(to chyba Kozie Grzbiety, ale nie jestem pewna...) 


Fajne są. 
Idę na następny punkt, z którego więcej widać. 


Kolejna trasa narciarska, a w oddali pasmo gór jesztedzkich (jeśli to dobrze odmieniłam). 


Przybliżenie


I jeszcze większe i dobrze widać Jested - ten z czubkiem, na horyzoncie. Tam już jest Liberec. 


Na pamiątkę pobytu na Certowej Horze można sobie zrobić zdjęcie w sercu. :) 


niedziela, 13 września 2026

W poprzek jesiennych Karkonoszy (36)

 Na początek jeszcze trzy zdjęcia z punktu widokowego na Certovej Horze. 




W dole oczywiście Harrachov. 


Idę dookoła Certovej Hory, a przy ścieżce - muchomorek. :) 


A tu sobie jestem na szczycie trasy narciarskiej i patrzę na polskie Karkonosze. 


piątek, 11 września 2026

W poprzek jesiennych Karkonoszy (35)

 Wjechałam wyciągiem na Certową Horę i teraz będzie spacerek po szczycie. 


Kolorowy krzaczek


Ławeczka


Wyhlidka, czyli punkt widokowy. 
To będzie widać. 



Ciąg dalszy widoczków z góry następnym razem. :) 


niedziela, 6 września 2026

W poprzek jesiennych Karkonoszy (33)

 Harrachov. 


Ależ kolor! 


Czerwona świeczka. 


Czerwona świeczka ze skocznią w tle. 


Tradycyjnie, w restauracyjce "Pod Jasanem", knedliki z borówkami. Dodatek: masełko cynamonowe i bita śmietana. Niebo w gębie. 


A teraz zabieram Was na Certową Horę. 


piątek, 4 września 2026

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

W poprzek jesiennych Karkonoszy (30)

 Dziś obiecany film, a w zasadzie aż trzy filmy! W roli głównej i jedynej - wodospad Mumlavy. 






Ja bym tak mogła cały dzień patrzeć. :)