czwartek, 16 listopada 2017

Krioterapia


Chodząc po górach przynajmniej raz dziennie muszę zanurzyć nogi w jakimś strumieniu. Wiecie jakie to jest fantastyczne uczucie? Po takiej kąpieli mogę iść następne kilometry jak nowo narodzona. Przede wszystkim dlatego, że woda w tych strumieniach jest zazwyczaj lodowato zimna! To świetnie odświeża, wypędza zmęczenie, łagodzi różne dolegliwości pomarszowe no i - jest przyjemne! Ja lubię ciepło, ale krioterapię też lubię. ;)



Tu akurat pluskam się w Szrenickim Potoku. :)

wtorek, 14 listopada 2017

niedziela, 12 listopada 2017

Nadrabiam niedopatrzenie

Nieduże niedopatrzenie, ale zawsze.
Otóż mój blog ma już półtora roku, a ja nie wyjaśniłam dotąd zdjęcia, które zdobi lewą stronę.



Ślimak to ja oczywiście. Moje tempo poruszania się pod górę, jeśli w ogóle poruszam się w tę stronę, jest iście ślimacze. ;)
Na szlaku - wiadomo - chodzę raczej jednak szlakami, przynajmniej dotychczas, choć coraz bardziej kusi mnie wyprawa do Chatki pod Śmielcem albo na Borówczane Skały.
Kiedy więc idąc sobie przez Izery niebieskim szlakiem przekroczyłam ulicę W.Hofmana i udałam się na ścieżkę prowadzącą w dół zobaczyłam tego właśnie ślimaczego przyjemniaczka też wchodzącego na szlak, uznałam, że jest to po prostu genialny zbieg okoliczności. :)
Założę się, że ten Pan Ślimak w poprzednim życiu był kochającym Karkonosze turystą. :)

piątek, 10 listopada 2017

Tylko i aż 1058


Wysoki Kamień jest bardzo kuszącym miejscem, ale - przynajmniej dla mnie - trudnym do zdobycia. Dlatego już od wielu lat podejście tam dzielę sobie na dwa etapy. Najpierw podchodzę do Sztolni Pirytu, bo to mocno pod górkę, potem mijam Zakręt Śmierci i dalej szczytami dochodzę do Kamienia. Ale na samym końcu i tak czeka jeszcze ostatnie podejście, strome jak Jakubowa drabina!


Jak już dotrę na szczyt, to zawsze się dziwie, jak tu ... nisko. ;p
Ale widoki są wspaniałe!


Tam w dole - Szklarska Poręba.


 A tu całe Karkonosze.


 Potem wchodzę do schroniska. Od razu nie daję rady, bo to znów do góry i to jeszcze po schodach. ;p Ale piec mają piękny, prawda? Z Duchem Gór! :)

środa, 8 listopada 2017

Trochę sztuki


Wodospad Szklarki jest nie tylko bardzo fotogeniczny...


... ale również budzi w artystach malarzach potrzebę natychmiastowego tworzenia.


Te wszystkie piękne portrety wodospadu można oglądać w schronisku Kochanówka, tuż obok Szklarki.

poniedziałek, 6 listopada 2017

Grzybek


W Karkonoszach pełno jest skał o najprzeróżniejszych kształtach i dobranych do nich z dużą wyobraźnią kształtach.


To Grzybek. "Rośnie" przy trasie z Wysokiego Kamienia do centrum Szklarskiej Poręby przez Hutniczą Górkę.
Taki prawdziwek. :)

sobota, 4 listopada 2017

Ścieżka


Od Rozdroża pod Wielkim Szyszakiem do stawów w Śnieżnych Kotłach, zwana Ścieżką nad Reglami.


Wije się między kosodrzewiną,
W oddali widać Przekaźnik, a to białe poniżej - to śnieg w Kotłach.

czwartek, 2 listopada 2017

Na zakręcie


Zakręt Śmierci. Jazda obowiązkowa podczas pobytu w Szklarskiej Porębie. Sporo osób podjeżdża samochodem, robi zdjęcie i już. A ja lubię podejść Zakręt Śmierci od dołu.


Tam między drzewami, ten kawał betonu. To własnie Zakręt Śmierci.
Potem wchodzę na samą górę, nad Zakręt.


W dole widać jezdnię.
No i oczywiście nie może się obejść bez panoramy Karkonoszy z Zakrętu Śmierci.


Tego dnia widoku nie było widać. ;) 
Ale i tak jest ładnie. :D 


wtorek, 31 października 2017

Krucze Skały (5)


Ostatnio był widok w dół, to teraz zobaczcie z bliska to, co przedtem widzieliście w miniaturze. ;)


To ta sama woda, która w postaci drobnej wstążeczki wiła się daleko w dole. Wcale nie jest już taką małą wstążeczką. ;)


Na koniec wizyty na Kruczych Skałach obowiązkowo zdjęcie znaczka naskalnego, na potwierdzenie, że się tam było. :)

niedziela, 29 października 2017

Krucze Skały (4)


Dla amatorów wrażeń ekstremalnych jest kładka bez zakończenia.


Nie podeszłabym bliżej, nawet gdyby nie było tablicy zakazującej zbliżania się.
Ładnie po prawo można zobaczyć, jak Krucza Skała tworzy nawis. Dobrze, że zobaczyłam to po zejściu stamtąd, bo pewnie też bym nie weszła. ;)
A tak mogłam lekko się wychylić i zrobić zdjęcie w dół. Uwaga! Nie odpowiadam za zawroty głowy!


Maleńkie autka i maleńkie postaci na kamieniu.
Jest wysoko, nie?