niedziela, 24 września 2017

Pod Śmielcem


Pod Śmielcem po stronie czeskiej rozciągają się fantastyczne łąki.



Przy każdym powiewie wiatru wszystko faluje i czuję się wtedy jak na morzu. Bardzo lubię tam usiąść i po prostu patrzeć. A jeszcze jak się trafi na porę kwitnienia to każdy ruch łąki przysyła fale słodkich zapachów. Czasem też kładę się w tych trawach, one szumią, a ja patrzę na obłoki...



Wśród łąk pod Śmielcem ukryta jest Kamenna Studenka. Pyszna woda! Zazwyczaj zatrzymuję się tam na drugie śniadanie. Bo woda i widoki gratis. ;)

piątek, 22 września 2017

My favourite look-out


Nazywa się śmiesznie. ;)


Ale widoki są piękne!

Na lewo...


... na prawo. :)


A kawałek dalej jest Panczawa, którą niedawno pokazywałam, and my even more favourite look - out. :)

środa, 20 września 2017

poniedziałek, 18 września 2017

Skały w słońcu


Ponieważ ma cały tydzień padać (osobiście lubię) to dla tych, którym wilgoć nie w smak postanowiłam wrzucać słoneczne zdjęcia. Takie jak to.


Zbójeckie Skały w pełnej krasie. :)

sobota, 16 września 2017

Łaba


Kiedy koło Śnieżnych Kotłów ruszy się na żółty szlak na czeska stronę, prawie zaraz rzuca się wędrującemu w oczy dach schroniska Labska Bouda. Potem raz niknie wśród choinek, raz się pojawia, aż wreszcie za kolejnym zakrętem prowadzącej w dół ścieżki zwanej też Końską Cestą (chyba słusznie, bo trzeba mieć kondycję konia, żeby PODEJŚĆ tą ścieżką do Kotłów) wyłania się cały budynek.



Kiedy pierwszy raz zobaczyłam Labską Boudę pomyślałam, że Czesi strasznie popsuli krajobraz. Zmieniłam zdanie, nie jest tak źle i w zasadzie z której strony się nie podejdzie to budynek jest całkiem nieźle wkomponowany w krajobraz.

Potem dochodzimy do małego strumienia, który okazuje się Łabą. A na niej - mosteczek.


Stąd oczywiście nazwa schroniska - Labska Bouda.

Tuż obok znajdują się kaskady Łaby.


Podziwia się je z góry. Widok jest piękny. Choć mimo wszystko szkoda, że nie ma podejścia pod same kaskady z dołu. Jest tylko podejście już do samej dolnej części, ale to opowieść na inny wpis. ;) 


 A tu Kaskady Łaby przez liście. :)


czwartek, 14 września 2017

Strumyczek


Dawno nie było żadnej wody. ;)


Ten maleńki strumyczek przecina Mokrą Drogę. Jest ich tam wręcz niezliczona ilość. I wszystkie pięknie szemrzą. Można siedzieć, słuchać i podziwiać widoki. :)

niedziela, 10 września 2017

Panczawa


Panczawa jest małym strumieniem po czeskiej stronie Karkonoszy. Nazwa pochodzi od zniekształconego niemieckiego słowa plantschen, które oznacza pluskać lub rozpryskiwać. Sam strumień może aż tak bardzo się nie rozpryskuje, ale pięknie pluska sobie po kamieniach.


Tuż przed spadnięciem do Doliny Łaby w postaci widowiskowego wodospadu, Panczawa tworzy maleńki stawik.


W 1859 r. właściciel pobliskiego schroniska zbudował zbiornik ze stawidłem obok górnej krawędzi wodospadu. Obok powstał domek dla obsługi i tarasy widokowe. Po wniesieniu opłaty przez turystów podnoszono stawidło i wodospad przez chwilę wyglądał jak w czasie wiosennych roztopów. Urządzenie to istniało do lat 30-stych XX w. Całe szczęście, że już go nie ma, bo naturalny wodospad jest bardzo piękny!


Wodospad ma wysokość 148 m. i jest najwyższym i najdoskonalszym wodospadem w Europie Środkowej (nie licząc Alp).



Tuż obok jest za to nadal taras widokowy, z którego można zrobić zdjęcie obejmujące Wodospad Panczawy i spory kawałek Doliny Łaby.
Uwielbiam to miejsce. :)

piątek, 8 września 2017

Widok za milion dolarów


Uwielbiam Mokrą Drogę między innymi za piękne widoki. Mam tam swój ulubiony kamień, na którym zawsze przysiadam choć na chwilę, żeby podziwiać...



Jest co! :)

środa, 6 września 2017

Kolej Izerska


Kolej Izerska ma swój pomnik na przystanku Szklarska Poręba - Jakuszyce.


Jak widzicie - ma już swoje lata. :)



Jeszcze do niedawna na trasie Szklarska Poręba - Harrachov podróżowało się takim oto pociągiem. Marysia na nią mówią. ;)
Tu własnie wjeżdża na stację w Jakuszycach.



A taki ma się widok na Szrenicę spod dworca Szklarska Poręba Górna.