Ogłoszenie


Jestem w sanatorium.
Jeśli się uda, to posty się będą pojawiać, bo
zrobiłam zapas, więc zapraszam do oglądania.
Na Waszych blogach zaległości nadrobię po
powrocie.

niedziela, 31 lipca 2016

Dokąd droga prowadzi


Dziś wspinamy się na 1320 metrów n.p.m na Twarożnik. Podejście nie jest trudne, droga gładka, więc można się rozglądać. Czasem warto rzucić też okiem za siebie, bo można odkryć piękne widoki.



Na wprost - Szrenica, w całej swojej krasie. Schronisko, a nieco w prawo - górna stacja wyciągu.
Po lewej stronie, tam gdzie prowadzi droga, z tej odległości wyglądająca na wąską ścieżkę, widać Trzy Świnki. Z tej pozycji zdjęciowej, to raczej wyglądają jak siedzący Budda, powiększcie i zobaczcie sami. ;)

sobota, 30 lipca 2016

Gąsiennica


Deszcz w górach potrafi być dość intensywny, spływa wtedy wszystkimi możliwymi drogami. Nie raz zdarzało mi się wędrować szlakiem, który przypominał bardziej mały strumień. A niesie taki spływ ze sobą wszystko, co znajdzie po drodze. Na szczęście Karkonosze są jeszcze w miarę czyste, więc najczęściej są to gałązki, liście, drobne kamyki, kawałki mchu. Napotykając przeszkodę na drodze, te wszystkie pływaki się zatrzymują i potrafią ułożyć się w całkiem niespodziewane kształty.




Czyż nie piękna gąsiennica?
Aż trudno uwierzyć, że ułożyła się sama, bez pomocy człowieka, ale zapewniam Was, że tak było. Leżało ich sporo na drodze (zielony szlak z centrum Szklarskiej do wodospadu Szklarka). Ta mi wyjątkowo wpadła w oko, bo ma taka zieloną główkę (a może ogonek? ;p) i paseczek na tułowiu. :)

piątek, 29 lipca 2016

Dwie pogody

Pewnego dnia, zmęczona po przejściu 25 kilometrów po czeskiej stronie Karkonoszy, postanowiłam zrobić sobie dzień odpoczynku w wędrówkach. A gdzie najlepiej odpocząć? Oczywiście przy stawach w Śnieżnych Kotłach.
Zabrałam ze sobą książkę, ręcznik, balsam z filtrem - i w drogę.
Zdążyłam posiedzieć na słońcu może godzinę, kiedy Duch Gór stwierdził, że jeśli czegoś nie zrobi, to spalę się na skwarek. I znienacka zaczęło padać. :)


Przyjrzyjcie się, dokładnie w połowie stawu widać linię deszczu przesuwającą się w moją stronę. Bliżej mnie tylko kropi, dalej już leje.
Po prawej stronie w rogu można zobaczyć ciemną chmurę. Za kilkanaście minut uciekałam gdzie pieprz rośnie przed burzą. ;)

czwartek, 28 lipca 2016

Na dobry początek


Wspomnienia, przemyślenia, emocje, opisy, relacje i zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia - tak w skrócie można opisać to, co będzie treścią tego bloga - wszystko w temacie Karkonoszy oczywiście.
I czasem może trochę obok, może zahaczę jedną nogą o Góry Izerskie na przykład.
W końcu są tak blisko siebie.

Wszystkie zdjęcia tutaj prezentowane są mojego autorstwa. Jeśli czasem ich jakość będzie daleka od ideału - to wybaczcie, Wszystkie robione z sercem, tylko czasem bez rozumu. ;)

Do tego pierwszego posta dodam zdjęcie z mojej pierwszej wizyty w Karkonoszach, Szklarska Poręba, 1984.




A teraz ruszamy w piękne góry. :)