Zapraszam na nową wyprawę i to w całkiem nowe miejsce!
Całkiem całkiem! Premiera!
Z moją bardzo dobrą koleżanką ruszyłyśmy na ten podbój. Znaczy ona mnie zabrała :) Bo zna Kotlinę Jeleniogórską jak własną kieszeń i lubi mnie zabierać tam, gdzie sama nie bardzo mam jak dotrzeć (jestem niesamochodowa i nierowerowa).






I wish I could have joined you on that walk.
OdpowiedzUsuńThe place looks so picturesque, every view feels like a painting.
Glorious photos!
Thanks. :)
UsuńJest idealny. Zazdroszczę. Piękne miejsce. Dobrze, że koleżanka Cię zabrała w nowe miejsce. Ja także ciągle eksploruje nasze Beskidy.
OdpowiedzUsuń:)))
UsuńPiękne tereny! A już myślałam przez chwilę, że jesteś blisko, bo też mam Pilchowice, tylko widoki nie te:))
OdpowiedzUsuń:D :D :D
UsuńPiękne widoki, a był czas na piknik w takich warunkach?
OdpowiedzUsuńBył. ;) usiadłyśmy przy mrowisku 🙈🙈🙈
UsuńNo i to rozumiem! Zieleń, zieleń, zieleń, wszędzie dookoła! Oprócz trylinek...
OdpowiedzUsuńWyedytuj sobie i wymaż
UsuńNie, tyle przeżyję, mogą być. Przypominają mi młode lata, gdy połowa placów w Polsce była nimi wybrukowana. Cieszy sam fakt, że nie są przykryte śniegiem.
UsuńBellas imagenes. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuń:))))
UsuńWidoku u ciebie jak zawsze piękne ♥ Pozdrawiam ciepło! Miłego piątku🌸
OdpowiedzUsuńAngelika
Ufff ufff zrobilam dzis taka trasę, że padam. ;)
UsuńBeautiful. Having a friend who knows the hidden gems of an area like the back of her hand is the ultimate travel luxury. It is wonderful that she shares those out-of-the-way spots with you, especially since not having a car or bike can usually make those deep-nature paths so tough to access.
OdpowiedzUsuńShe's a Darling. :))))
UsuńLubię tę drogę :)
OdpowiedzUsuń:)))
UsuńMoje ulubione miasteczko, na zawsze już będzie mi się kojarzyło z wolnością. W kaplicy cmentarnej z pierwszej fotografii znajduje się fresk "Zmartwychwstanie". To ostatni obraz mojego wujka. W ogóle ludzie, których znałem poumierali lub powyjeżdżali. Do większych miast, na emigrację... Zostało tylko kilka znajomych twarzy. Cóż..., poznałem inne, życie toczy się dalej, ludzi szkoda.
OdpowiedzUsuńOjejku, szkoda że tego nie wiedziałam wcześniej!
UsuńChoć teraz wydaje mi się, że to fresk "Ukrzyżowanie". Ostatni raz byłem w kaplicy 31 grudnia 2015, więc trochę czasu minęło.
Usuń🤗
UsuńZaczyna się wyprawa super.
OdpowiedzUsuń:)))
Usuń