Ogłoszenie


Jestem w sanatorium.
Jeśli się uda, to posty się będą pojawiać, bo
zrobiłam zapas, więc zapraszam do oglądania.
Na Waszych blogach zaległości nadrobię po
powrocie.

sobota, 29 kwietnia 2017

Pętelka (12)


Minęłam Owcze Skały i jeszcze raz obejrzałam się na nie. Z drugiej strony wyglądają jeszcze ładniej!




Potem pomaszerowałam dalej zielonym szlakiem, w dół, ku Jakuszycom. Po lewej stronie zaczęła mi towarzyszyć rzeka Kamienna, a po lewej minęłam górę Babiniec oraz skałki Ptasie Gniazda.

czwartek, 27 kwietnia 2017

Pętelka (11)


Na sam czubek Owczych Skał nie wchodziłam. W sumie na pewno byłyby piękne widoki, ale ja mam trochę lęk wysokości. Choć na Sowie Skały weszłam!
Ale Owcze Skały same w sobie stoją dość wysoko, więc i tak było cudownie.



Tu jak widać stoją już w skałach, a nawet trochę się do jednej Owcy przytulam ramieniem. Musiałam wszak obejrzeć się za siebie, a do tego potrzebowałam oparcia. ;)
To maleńkie coś na horyzoncie po lewo to schronisko na Szrenicy. Dopiero co tam byłam, a teraz już tak daleko...

wtorek, 25 kwietnia 2017

Pętelka (10)


Kiedy kończy się strefa Karkonoskiego Parku Narodowego, kończy się i drewniana ścieżka, a przyroda wokół od razu wydaje się bardziej dzika.
Zwłaszcza kiedy na horyzoncie zamajaczą potężne skały...


Nazywają się Owcze Skały, choć szczerze powiedziawszy nie mogłam się dopatrzyć podobieństwa do owiec z żadnej strony. Co w ogóle nie przeszkadzało mi zachwycać się nimi.
Przez chwilę miałam w tym momencie wątpliwości gdzie iść dalej. Ale zauważyłam na szczęście namalowany szlak zanim gdzieś zboczyłam. Prowadził prosto w skały!
Ruszyłam więc przed siebie mając tylko nadzieję, że nie będę musiała wspinać się na sam czubek... ;)

niedziela, 23 kwietnia 2017

Pętelka (10)


Zgodnie z obietnicą - dziś idziemy w las!


Bardzo podobny widok mam w lesie niedaleko miejsca gdzie mieszkam. Ile razy jestem tam na Nordiku, przypomina mi się wędrówką tą częścią zielonego szlaku Szrenica - Jakuszyce. Tyle że w moim lesie nie ma takiej pięknej drewnianej ścieżki jak tu - w Karkonoskim Parku Narodowym. Ale dochodzimy już do granicy Parku - a tam cywilizowana ścieżka się kończy!

piątek, 21 kwietnia 2017

Pętelka (9)


Czasem drzewa przybierają zaskakujące kształty...


Trochę jak huśtawka. :)
Wyrosła sobie przy zielonym szlaku na Jakuszyce, na którym nadal się znajdujemy. Następnym razem wejdziemy w las!

środa, 19 kwietnia 2017

Pętelka (8)


Piękna jest karkonoska przyroda...
Popatrzcie na tę zieleń, aż kłującą w oczy, na tę gęstwinę, na majestatyczne świerki i mniejsze urocze choinki.



A tam w dali, za drzewami, czujne oko może wypatrzeć dwa schroniska: Szrenica i Hala Szrenicka. Zielony szlak w stronę Jakuszyc może być jedynym, a przynajmniej jednym z bardzo niewielu, miejsc gdzie oba te schroniska widać na raz. Hala Szrenicka jest nieco w dole, co utrudnia złapanie takiego widoku.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Pętelka (7)


Po drodze spotyka się oczywiście różne drobne strumyczki.



Wpadają do Kamieńczyka, który przepływa w okolicy.



I wszystkie są piękne! :)

sobota, 15 kwietnia 2017

Pętelka (6)


Bardzo lubię wędrować podmokłymi torfowiskami. Oczywiście wtedy, gdy ścieżka jest dobrze przygotowana, tak jak tu.


Mmmm, cudownie...
Uśmiecham się na wspomnienie tej wędrówki. :)
Idziemy nadal zielonym szlakiem od Szrenicy w stronę Jakuszyc.
Deski miło stukały pod stopami, zieleń była zjawiskowa, powietrze czyste i wilgotne, pachnące Naturą.
Jeśli zastanawiają Was te połamańce po bokach, to przypominam, że wędrujemy przez Karkonoski Park Narodowy, więc wszystko jest tak, jak Natura zrobiła.

czwartek, 13 kwietnia 2017

Pętelka (5)


Minęłam schronisko na Hali Szrenickiej i zagłębiłam się w las, idąc zielonym szlakiem w stronę Jakuszyc.
Całkiem niedaleko schroniska napotkałam mały stawek.


A właściwie zbiornik wodny. Wygląda na sztucznie utworzony. Ciekawe, czy ma jakieś specjalne przeznaczenie? Może z niego pochodzi woda w schronisku?

wtorek, 11 kwietnia 2017

Pętelka (4)



A oto już po kilkunastu minutach drogi wyłania się nam zza zakrętu schronisko Na Hali Szrenickiej. Droga prowadzi do niego zakolami, więc można sobie dłużej popatrzeć. I powąchać, bo jakoś tak zawsze się składa, że wiatr wieje od właściwej strony i można stwierdzić, co gotują na obiad. ;)




Po lewo trochę powyżej widać nieczynne schronisko Kamieńczyk. Jakoś nigdy tam nie podeszłam, a trzeba sprawdzić jak wygląda z bliska, póki stoi.
Po herbacie i szarlotce w schronisku ruszamy dalej zielonym szlakiem.

niedziela, 9 kwietnia 2017

Pętelka (3)


Na "Pętelce" trzymałam się zielonego szlaku. Okrąża on dołem Szrenicę, po prawej stronie mamy więc piękne widoki na Izery. Zobaczcie jaki piękny korzeń po prawo pod choinką. Chętnie zabrałabym taki do domu. :)



Zawsze mi się w tym miejscu przypomina jak kiedyś zimą będąc na nartach w Szklarskiej Porębie postanowiłyśmy z koleżanką Basią zjechać nieco w inna stronę i sprawdzić jak też szusuje się na Hali Szrenickiej, a nie tylko na Szrenicy. I gdzieś w tym miejscu, tam kawałek dalej, za choinkami, zjechałyśmy z trasy, bo nam się wydawało, że to już tu. Mgła była jak mleko i padał śnieg. No i przeżyłyśmy mały horror, utknąwszy w sypkim śniegu powyżej kolan, w gęstej mgle i kompletnej ciszy... Było jak u Hitchcocka. ;)
Po pierwszym ataku lekkiej paniki wsłuchałyśmy się w ciszę, doszłyśmy do wniosku, że gdzieś tam z lewej słychać jakieś ludzkie odgłosy i dotarłyśmy w końcu na dół Hali Szrenickiej. Duch Gór miał nas w opiece! :)

piątek, 7 kwietnia 2017

Pętelka (2)


Spod górnej stacji wyciągu na Szrenicę ruszyłam zielonym szlakiem w stronę Hali Szrenickiej, po prawo mijając Końskie Łby.
Skałki są z granitu, a ukształtowały się tak poprzez wielokrotne zamarzanie i rozmarzanie wody w szczelinach. Najbardziej ten środkowy głaz przypomina głowę konia. Z dołu, ze Szklarskiej, często nie widać samego schroniska na szczycie Szrenicy, ale widać COŚ, i to coś to są własnie Końskie Łby.


Według jednej z karkonoskich legend, są to konie rycerzy rozbójników, którzy za swoje czyny zostali zamienieni w skałki i rozrzuceni po całych Karkonoszach. Ale chyba nie wszyscy w takim razie jeździli na koniach, bo są też przecież Krucze Skałki i Sowie Skały (flota powietrzna? ;p), Niedźwiadek (taki sprzęt ciężki bojowy? ;p) albo Grzybek (na gazy bojowe? ;p)

Nie można podejść bliżej -  i dobrze, ludziska "zagłaskaliby" koniki. ;)

środa, 5 kwietnia 2017

Pętelka (1)


Jak widać po nawiasie - zabieram Was na kolejną ze swoich dłuższych wypraw.
Nazwałam ją - w skrócie - "Pętelką", bo faktycznie zatoczyłam kółko - po Karkonoszach i Izerach.
Na początek - początek, czyli wjazd wyciągiem na Szrenicę.



Oczywiście musiałam rzucić okiem w stronę Śnieżnych Kotłów, choć tego dnia zamierzałam iść dokładnie w przeciwną stronę. ;)
A jak wysiadłam, to popatrzyłam też na Izery.


Pogody można się trochę przestraszyć, co?
Ale od razu z góry Was uspokoję - straszyło cały dzień, ale na tym poprzestało. :)

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Mleko


Pewnego pięknego dnia weszłam sobie na Ścieżkę nad Reglami i zobaczyłam ... mleko. ;)




Pani w kasie wyciągowej ostrzegała, że na górze mgła. Ale gdzieżby mi to przeszkadzało!
Fajnie się szło, powiem Wam. Czasem trochę powiał wiatr i coś odsłonił.
A taka mgła to i na cerę dobra! :)

sobota, 1 kwietnia 2017

Niedźwiedź


Program Trzeci Polskiego Radia kończy dziś 55 lat!
Szklarska Poręba jest zimową stolicą Trójki, postanowiłam więc, że dziś jest dobra pora na zaprezentowanie czegoś związanego tematycznie.



Na Skwerze Radiowej Trójki wzdłuż całego jednego boku ciągnie się murek, na którym są odlane usta redaktorów Trójki.
Na powyższym obrazku - jak widać: Niedźwiedź. :)