Szybko się idzie i już docieram do Łabskiego Szczytu.
Na szczyt się nie wchodzi, jest zakaz z powodu rosnących tam porostów, które są pod ochroną. To od nich ten kolor.
Mam tam swój ulubiony kamień, na którym przysiadam i patrzę na przekaźnik RTON.
Teraz zamierzam zrobić zakręt o prawie 360stopni i obejść Łabski Szczyt od dołu. Ale będąc tak blisko Śnieżnych Kotłów nie mogę sobie odmówić chociaż rzucenia okiem.
Pięknie, nawet trochę tajemjiczo
OdpowiedzUsuńi magicznie!
:)))
Usuńo ludu ale tam kjut!
OdpowiedzUsuń:)))
UsuńPięknie tam <3 aż zatęskniłam za tym miejscem :)
OdpowiedzUsuń:)))
UsuńNo a ten kamień? Nie mów, że nie zrobiłaś zdjęcia swojego ulubionego kamienia!
OdpowiedzUsuńNo patrz, nie zrobiłam. Siedziałam na nim ;p
UsuńJak tam pięknie :O!
OdpowiedzUsuńMiłego dnia! :)
Angelika
:)))
UsuńEl pico es muy lindo. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuń:)))
UsuńPIękne widoki :) Te dwa ostatnie zdjęcia podobaja mi się najbardziej.
OdpowiedzUsuńŚnieżne Kotły zawsze robią wrażenie. :)
UsuńTrochę jak ze sceny z Dumy i Uprzedzenia
OdpowiedzUsuńJakie fajne porównanie :)
UsuńFajne, choć te szlaki to już były. Może wreszcie coś nowego?
OdpowiedzUsuńPoprzednia seria to było cos całkiem nowego.
Usuń