środa, 11 grudnia 2024

Łabski Szczyt (2)

 Szybko się idzie i już docieram do Łabskiego Szczytu. 


Oto on. 


Z plamą słońca. 
Na szczyt się nie wchodzi, jest zakaz z powodu rosnących tam porostów, które są pod ochroną. To od nich ten kolor. 


Spod Łabskiego Szczytu. 
Mam tam swój ulubiony kamień, na którym przysiadam i patrzę na przekaźnik RTON. 
Teraz zamierzam zrobić zakręt o prawie 360stopni i obejść Łabski Szczyt od dołu. Ale będąc tak blisko Śnieżnych Kotłów nie mogę sobie odmówić chociaż rzucenia okiem. 




Dobra, dosyć ;p 

Idę z powrotem :) 


18 komentarzy:

  1. Pięknie, nawet trochę tajemjiczo
    i magicznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie tam <3 aż zatęskniłam za tym miejscem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No a ten kamień? Nie mów, że nie zrobiłaś zdjęcia swojego ulubionego kamienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tam pięknie :O!
    Miłego dnia! :)
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  5. El pico es muy lindo. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  6. PIękne widoki :) Te dwa ostatnie zdjęcia podobaja mi się najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę jak ze sceny z Dumy i Uprzedzenia

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne, choć te szlaki to już były. Może wreszcie coś nowego?

    OdpowiedzUsuń