Ogłoszenie


Jestem w sanatorium.
Jeśli się uda, to posty się będą pojawiać, bo
zrobiłam zapas, więc zapraszam do oglądania.
Na Waszych blogach zaległości nadrobię po
powrocie.

wtorek, 2 stycznia 2018

Idziemy w Izery! (1)


Czyli daję im drugą szansę!
Ruszyłam ze Szklarskiej Poręby Górnej, pociągiem, do Jakuszyc. Miałam więc możliwość pożegnania Szklarskiej pod dworcem.


Jak widać Szklarska nie była zadowolona, że ją opuszczam, bo zachmurzyła czoło. ;)

Dojechałam do Jakuszyc i ruszyłam w drogę.


Nie padało, ale wiadomo, że lubię wodę, więc każdy strumyczek to postój. ;)


Po niedługim czasie dotarłam do pierwszego punktu na trasie - Stacja Turystyczna Orle.


Polecam pomidorową. Jest tak gęsta, że łyżka staje. :)



6 komentarzy:

  1. Poszłabym z Tobą! Nawet jak pada;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko raz mnie deszcz powstrzymał od chodzenia. Opowiem o tym jeszcze. A zazwyczaj pelerynę naciągam i w drogę. :)

      Usuń
  2. bajer... marzy mi sie pobyt w takich rejonach

    OdpowiedzUsuń