czwartek, 7 marca 2024

Marzec w Izerach (2)

 Niby to ta sama trasa co zawsze, ale proszę - znów jest coś nowego. 


Tuż za Parkiem Sztaudyngera czekała na mnie ta niespodzianka. 


Faktycznie, stoją. Leżą. Nie, jednak stoją ;) 


Mijam Kościół Bożego Ciała. Jeszcze liści nie ma, nie zasłaniają. 


Skały jednakowo omszałe o każdej porze roku. 


I już jesteśmy na Sowich Skałach. 


17 komentarzy:

  1. Mnie te kamienie nie urzekły - natura jednak robi lepsze instalacje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Me gusto la iglesia. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  3. mech przyciąga wzrok swoim kolorem

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolorowe kamienie robią wrażenie, ale natura zdecydowanie jest najlepszym malarzem! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sowie Skały piękne o każdej porze. A przy przedwiośniu, dodatkowo lepiej widoczne. Weszłaś tym razem na górę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy weszłam, bo to wcześniejsza wyprawa ;p u mnie chronologia nie istnieje ;p

      Usuń
  6. Czy mój komentarz nie leży czasem w spamie? :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli lezy, to zaraz go wydłubię, nie zagladałam tu od czwartku, bo byłam na wyjeździe. :)

      Usuń