Ogłoszenie


Jestem w sanatorium.
Jeśli się uda, to posty się będą pojawiać, bo
zrobiłam zapas, więc zapraszam do oglądania.
Na Waszych blogach zaległości nadrobię po
powrocie.

piątek, 29 lipca 2016

Dwie pogody

Pewnego dnia, zmęczona po przejściu 25 kilometrów po czeskiej stronie Karkonoszy, postanowiłam zrobić sobie dzień odpoczynku w wędrówkach. A gdzie najlepiej odpocząć? Oczywiście przy stawach w Śnieżnych Kotłach.
Zabrałam ze sobą książkę, ręcznik, balsam z filtrem - i w drogę.
Zdążyłam posiedzieć na słońcu może godzinę, kiedy Duch Gór stwierdził, że jeśli czegoś nie zrobi, to spalę się na skwarek. I znienacka zaczęło padać. :)


Przyjrzyjcie się, dokładnie w połowie stawu widać linię deszczu przesuwającą się w moją stronę. Bliżej mnie tylko kropi, dalej już leje.
Po prawej stronie w rogu można zobaczyć ciemną chmurę. Za kilkanaście minut uciekałam gdzie pieprz rośnie przed burzą. ;)

2 komentarze:

  1. zdjęcie na tapetę i nawet i obraz! :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urocze miejsce, to i zdjęcie wyszło piękne. :)

      Usuń